Po śmierci Bolesława Krzywoustego Polska nie rozpadła się jednego dnia na kilka niezależnych krajów. Podział z 1138 roku miał zabezpieczyć interesy synów księcia, a zarazem zachować jedność monarchii. Zamiast uspokoić sytuację, zapoczątkował jednak niemal dwa stulecia sporów, zmieniających się granic i kolejnych podziałów dynastycznych. Ile księstw wówczas powstało? Odpowiedź zależy od tego, czy pytamy wyłącznie o pierwszy podział, władztwa istniejące w konkretnym momencie, czy wszystkie dzielnice pojawiające się na mapie aż do XIV wieku.
Plan, który miał zapobiec wojnie
Bolesław Krzywousty zmarł 28 października 1138 roku. Pozostawił kilku synów, a wraz z nimi problem znany wielu średniowiecznym dynastiom: jak przekazać władzę, nie doprowadzając do walki między spadkobiercami?
Nie zachował się tekst aktu sukcesyjnego Krzywoustego. Jego postanowienia oraz granice poszczególnych dzielnic historycy rekonstruują na podstawie późniejszych przekazów. Z tego powodu część szczegółów podziału nadal pozostaje przedmiotem dyskusji. Najbardziej rozpowszechniona rekonstrukcja zakłada, że książę chciał pogodzić dwa rozwiązania. Każdy z synów miał otrzymać własne władztwo, ale nad całością powinien czuwać najstarszy przedstawiciel rodu. Temu służyła zasada senioratu.
Senior obejmował Kraków i dzielnicę senioralną, reprezentował monarchię na zewnątrz oraz miał sprawować zwierzchnictwo nad pozostałymi Piastami. Młodsi książęta zarządzali natomiast własnymi, dziedzicznymi dzielnicami.
W założeniu system mógł wydawać się rozsądnym kompromisem. Nie uwzględniał jednak ambicji książąt, interesów możnych ani tego, że władza seniora bez wyraźnej przewagi militarnej była trudna do wyegzekwowania.
Ile dzielnic utworzono w 1138 roku?
Najstarszy syn Krzywoustego, Władysław II, otrzymał Śląsk. Jako senior przejął również dzielnicę z Krakowem i formalne zwierzchnictwo nad młodszymi braćmi. Później przeszedł do historii jako Władysław Wygnaniec.
Bolesław Kędzierzawy objął Mazowsze, prawdopodobnie wraz z częścią Kujaw. Mieszko Stary otrzymał zachodnią Wielkopolskę, a Henrykowi przeznaczono ziemię sandomierską. Najmłodszy Kazimierz, nazwany później Sprawiedliwym, początkowo nie otrzymał własnej dzielnicy. Jego późniejsza kariera dobrze pokazuje, jak szybko układ ustanowiony przez ojca przestał odpowiadać rzeczywistemu rozkładowi sił.
Osobne zabezpieczenie przypadło wdowie po Krzywoustym. Salomea otrzymała dożywotnio obszar związany z Łęczycą. Po jej śmierci ziemie te miały zostać włączone do dzielnicy senioralnej. W najprostszym ujęciu można więc mówić o czterech dziedzicznych władztwach synów Krzywoustego oraz dzielnicy senioralnej. Obok nich istniała czasowa oprawa wdowia Salomei. Nie były to jednak całkowicie niezależne państwa. Formalnie miały pozostawać częściami jednej monarchii, nad którą czuwał najstarszy przedstawiciel dynastii.
Seniorat przegrywa z polityką
Pierwszy kryzys nastąpił bardzo szybko. Władysław II próbował wzmocnić swoją pozycję i podporządkować sobie przyrodnich braci. Ci zdobyli poparcie części możnych i duchowieństwa. Konflikt zakończył się w 1146 roku klęską seniora oraz jego ucieczką z kraju.
Władzę w Krakowie przejął Bolesław Kędzierzawy. Już wtedy stało się jasne, że o pozycji najważniejszego księcia nie będzie decydowała wyłącznie zasada starszeństwa. Liczyły się wojsko, sojusze, poparcie elit i zdolność utrzymania Krakowa. Przez kolejne dziesięciolecia miasto pozostawało przedmiotem rywalizacji między Piastami. Tytuł księcia zwierzchniego nadal dawał prestiż, lecz nie gwarantował posłuszeństwa krewnych władających innymi dzielnicami.
Za jeden z przełomowych momentów uznaje się rok 1227 i zabójstwo Leszka Białego podczas zjazdu w Gąsawie. Po jego śmierci dawna idea princepsa straciła większość praktycznego znaczenia. Piastowskie księstwa coraz wyraźniej działały jak odrębne organizmy polityczne.
Śląska mozaika małych księstw
Najdalej posunęło się rozdrobnienie Śląska. Synowie Władysława Wygnańca odzyskali ojcowiznę, ale z czasem również zaczęli dzielić ją między swoich potomków.
Na mapie pojawiały się księstwa wrocławskie, legnickie, głogowskie, opolskie i raciborskie. Z nich wyodrębniały się następne: jaworskie, świdnickie, brzeskie, oleśnickie, cieszyńskie, bytomskie, ziębickie czy oświęcimskie. Nie wszystkie funkcjonowały równocześnie. Jedne istniały przez kilka pokoleń, inne znikały po śmierci władcy, były łączone z sąsiednimi ziemiami albo ponownie dzielone między spadkobierców.
Granice nie były trwałe. Książęta obejmowali ziemie po krewnych, zawierali układy, prowadzili wojny i oddawali posiadłości w zastaw. Śląsk nie znalazł się w granicach królestwa odtwarzanego przez Władysława Łokietka. W latach 1327–1329 większość tamtejszych książąt uznała zwierzchnictwo Jana Luksemburskiego, co utrwaliło polityczne oddzielenie regionu od Polski.
Podziały objęły niemal wszystkie ziemie
Śląsk był najbardziej spektakularnym przykładem rozdrobnienia, lecz podobne procesy zachodziły również w innych częściach dawnej monarchii Krzywoustego.
Wielkopolskę dzielono na władztwa związane z Poznaniem, Gnieznem i Kaliszem. Mazowsze rozpadało się na księstwa płockie, czerskie, a później także warszawskie. Na Kujawach funkcjonowali między innymi książęta brzescy, inowrocławscy i gniewkowscy. Odrębne dzielnice tworzyły Sieradz i Łęczyca, natomiast w Małopolsce rywalizacja koncentrowała się wokół Krakowa i Sandomierza.
Mapa zmieniała się wraz ze śmiercią kolejnych władców. Księstwo, które w jednym pokoleniu stanowiło całość, w następnym mogło zostać rozdzielone między kilku synów. Kilkadziesiąt lat później część tych ziem ponownie trafiała w ręce jednego Piasta. Nie da się więc przygotować jednej listy księstw obowiązującej dla całego okresu rozbicia dzielnicowego. Można jedynie odtworzyć sytuację polityczną w konkretnym momencie.
Księstwa czy osobne państwa?
W XIII wieku poszczególne dzielnice coraz bardziej przypominały samodzielne państwa. Miały własnych książąt, dwory, urzędników, skarby i siły zbrojne. Władcy zawierali sojusze, prowadzili wojny, bili monety, zakładali miasta oraz fundowali klasztory.
Nie były jednak państwami narodowymi w dzisiejszym rozumieniu. Piastowie wywodzili się ze wspólnego rodu, a pamięć o dawnej monarchii nie zniknęła. Ważnym elementem jedności pozostawała też organizacja kościelna z arcybiskupstwem w Gnieźnie. Kraków zachowywał wyjątkowy prestiż, nawet gdy książę panujący w mieście nie kontrolował pozostałych ziem. Kolejni władcy przedstawiali swoje działania jako odbudowę królestwa, a nie podbój obcych krajów.
Pod koniec XIII wieku próby ponownego zjednoczenia nabrały tempa. Przemysł II został koronowany w 1295 roku, choć jego panowanie królewskie trwało krótko. W 1300 roku polską koronę zdobył Wacław II, król Czech i Polski. Ostatecznie przewagę osiągnął jednak kujawski Piast, którego droga do tronu była długa i pełna porażek.
Korona wraca, ale podziały nie znikają
Koronacja Władysława Łokietka w Krakowie w 1320 roku jest tradycyjnie uznawana za kres rozbicia dzielnicowego. Nie oznaczała jednak odtworzenia państwa w granicach z czasów Krzywoustego. Opisując Polskę za czasów Władysława Łokietka, trzeba pamiętać, że jego państwo obejmowało przede wszystkim Małopolskę, Wielkopolskę, ziemie łęczycką i sieradzką oraz znaczną część Kujaw. Poza bezpośrednią władzą króla pozostawały jednak Śląsk, Mazowsze i część ziem kujawskich.
Dopiero panowanie jego syna przyniosło większą stabilizację. Kazimierz Wielki odziedziczył królestwo znacznie mniejsze od dawnego państwa pierwszych Piastów, lecz dysponował już koroną, administracją i podstawami do prowadzenia bardziej jednolitej polityki.
Ile księstw było naprawdę?
Jeżeli pytanie dotyczy wyłącznie podziału z 1138 roku, można wskazać cztery dziedziczne władztwa synów Krzywoustego oraz dzielnicę senioralną. Dodatkowo funkcjonowała czasowa oprawa wdowia Salomei.
Jeżeli obejmiemy całe rozbicie dzielnicowe, nie otrzymamy jednej liczby. W różnych okresach funkcjonowała zmienna grupa księstw, a w fazach największego rozdrobnienia mapa obejmowała wiele odrębnych władztw. Jeśli zliczać wszystkie pojawiające się nazwy dzielnic i księstw, lista idzie w dziesiątki, ale historycy nie posługują się jedną powszechnie przyjętą sumą.
Krzywousty nie stworzył więc kilkudziesięciu państw jednym rozporządzeniem. Uruchomił system, który szybko wymknął się spod kontroli. Każde następne pokolenie Piastów mogło dzielić odziedziczone ziemie dalej. W efekcie dawna monarchia zamieniła się w polityczną układankę, której ponowne złożenie zajęło następcom niemal dwieście lat.
