Zegar Kwiatowy w Ciechocinku – zbliżenie na roślinną tarczę. Fot. Łukasz AugustyńskiZegar Kwiatowy w Ciechocinku – zbliżenie na roślinną tarczę. Fot. Łukasz Augustyński

W Ciechocinku czas można sprawdzić, patrząc na kwiaty. Przy wejściu do Parku Tężniowego znajduje się ogromna roślinna tarcza, nad którą przesuwają się prawdziwe wskazówki. Zegar Kwiatowy jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów miejskiego krajobrazu, choć słowo „drobiazg” niezbyt pasuje do kompozycji tworzonej co roku z tysięcy roślin. Powstał w 1934 roku według projektu Zygmunta Hellwiga i do dziś pozostaje świetnym przykładem tego, jak przedwojenny Ciechocinek traktował zieleń – nie jako dodatek do uzdrowiska, ale jako jego pełnoprawną część.

Tu naprawdę rośliny tworzą zegar

Zegar znajduje się przy Placu Gdańskim, niemal na trasie prowadzącej w stronę tężni. Trudno go przeoczyć. Na pochyłym terenie rozciąga się duża, regularna kompozycja kwiatowa, nad którą umieszczono wskazówki. Nie jest to ozdobny klomb przypominający zegarek tylko z nazwy. Mechanizm rzeczywiście odmierza czas.

Największe wrażenie robi oczywiście sama tarcza. Nie wykonano jej raz na zawsze. Każdego roku jest obsadzana od nowa, dlatego jej wygląd może zmieniać się wraz z doborem roślin, kolorów i sezonowych nasadzeń. Według informacji miasta do stworzenia kompozycji wykorzystuje się kilkanaście tysięcy kwiatów.

To oznacza, że Zegar Kwiatowy jest obiektem dość nietypowym. Jego charakterystyczny kształt pozostaje, ale samą roślinną kompozycję trzeba regularnie odnawiać. To, co oglądamy w jednym sezonie, nie musi wyglądać dokładnie tak samo w kolejnym.

Zegar Kwiatowy w Ciechocinku – widok z alejki. Fot. Łukasz Augustyński
Zegar Kwiatowy w Ciechocinku – widok z alejki. Fot. Łukasz Augustyński

Pomysł Hellwiga pasował do Ciechocinka

Autorem projektu był Zygmunt Hellwig – projektant terenów zieleni, który w latach 30. mocno wpłynął na wygląd Ciechocinka. Rok 1934 nie był przypadkowym momentem na realizację takiego pomysłu. Kurort od dawna rozwijał parki, alejki i tereny spacerowe, ale w okresie międzywojennym zieleń zaczęto komponować jeszcze bardziej świadomie.

Hellwig należał do osób, które wyraźnie wpisały się w historię miejskich założeń ogrodowych. Z jego nazwiskiem wiążą się również słynne Partery Hellwiga, czyli ozdobny ciąg spacerowy tworzony wzdłuż dawnej ulicy Nieszawskiej.

Zegar Kwiatowy wpisywał się w ten sam sposób myślenia o mieście. Kwiaty miały nie tylko wypełniać rabaty. Mogły tworzyć formy, które zapamiętywano i z którymi później zaczęto utożsamiać Ciechocinek. W uzdrowisku był to pomysł wyjątkowo naturalny. Kuracjusze spędzali dużo czasu na spacerach, a parki, kwietniki i uporządkowane ciągi zieleni były częścią codziennego życia miasta.

Mechanizm schowano pod ziemią

Patrząc na tarczę, łatwo skupić się na kwiatach i nie zastanawiać się, co wprawia wskazówki w ruch. Mechanizm znajduje się pod nasypem. Oficjalne materiały miasta podają, że zastosowano napęd elektryczny. Projekt rozwiązania technicznego przypisywany jest inżynierowi J. Hibnerowi, związanemu z ciechocińskim uzdrowiskiem.

W efekcie nad żywą kompozycją pracuje mechanizm zegarowy. Rośliny stanowią tarczę, ale wskazówki mają pełnić dokładnie tę samą funkcję co w zwyczajnym zegarze. I właśnie zestawienie techniki z ogrodnictwem sprawia, że obiekt od początku wyróżniał się na tle typowych parkowych dekoracji.

Zegar zmienia się co roku

Jest jeszcze jedna rzecz, której nie da się osiągnąć w przypadku pomnika czy zabytkowej fasady. Zegar może wyglądać trochę inaczej przy każdym kolejnym pobycie w Ciechocinku. Rośliny wymagają regularnej pielęgnacji, a sezonowe kompozycje są odnawiane. Zmieniają się kolory, układ nasadzeń oraz kondycja kwiatów. Wygląd tarczy zmienia się wraz z rozwojem roślin i kolejnymi etapami sezonu.

To bardzo praktyczna konsekwencja pomysłu Hellwiga. W przypadku zwykłego zegara najważniejsze jest, żeby działał. Tutaj oprócz sprawnego mechanizmu konieczna jest jeszcze praca ogrodników. Bez niej charakterystyczna kompozycja szybko straciłaby swój wygląd.

Niedaleko są tężnie, ale zegar ma własną historię

Położenie Zegara Kwiatowego sprawia, że dla wielu osób jest on po prostu jednym z przystanków w drodze do tężni. I rzeczywiście – Park Tężniowy znajduje się tuż obok.

Sam park ma historię znacznie starszą niż zegar. Jego początki sięgają 1875 roku, gdy przy tężni nr 1 utworzono ogród spacerowy. Gdy w 1934 roku pojawiła się kwiatowa tarcza, ogromne drewniane konstrukcje od dawna były już znakiem rozpoznawczym Ciechocinka.

Zegar nie próbował z nimi konkurować. Był raczej nowym elementem tego samego krajobrazu – bardziej kolorowym, lekkim i typowym dla uzdrowiska, które chciało być nie tylko miejscem leczenia, ale też miejscem przyjemnym do codziennych spacerów.

Jeden z tych symboli, które nie potrzebują objaśnienia

Nie wszystkie historyczne obiekty są równie łatwe do odczytania. Przy dawnych łazienkach czy budynkach technicznych trzeba czasem znać ich historię, żeby zrozumieć znaczenie miejsca.

W przypadku Zegara Kwiatowego jest inaczej. Wystarczy spojrzeć. Od razu wiadomo, co było pomysłem projektanta: połączyć zegar z ogromną rabatą kwiatową. Dopiero później można odkryć, że ta efektowna kompozycja powstała jeszcze przed wojną, ma związek z jedną z ważniejszych postaci w historii ciechocińskiej zieleni, a pod kwiatami ukryty jest mechanizm wprawiający w ruch wskazówki.

Od 1934 roku zmieniły się rośliny, otoczenie i sam Ciechocinek. Zasada pozostała jednak ta sama. W każdym kolejnym sezonie zegar ponownie wypełnia się żywymi kolorami, a wskazówki nadal odmierzają czas nad kwiatową tarczą. Być może właśnie dlatego po ponad dziewięćdziesięciu latach wciąż nie wygląda jak muzealna pamiątka, lecz jak część miasta, która nadal żyje.

Źródła

Urząd Miejski w Ciechocinku – materiały dotyczące Zegara Kwiatowego i Parku Tężniowego.

Uzdrowisko Ciechocinek S.A. – materiały dotyczące historii uzdrowiska oraz działalności Zygmunta Hellwiga.

By Ola A.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *