Kotwica na Bulwarze Filadelfijskim upamiętnia toruńską Oficerską Szkołę Marynarki Wojennej – fot. Łukasz AugustyńskiKotwica na Bulwarze Filadelfijskim upamiętnia toruńską Oficerską Szkołę Marynarki Wojennej – fot. Łukasz Augustyński

Na praktykach czekały ich nocne wachty, obsługa żagli i ciężka praca w kotłowni. Na zajęcia wracali do Torunia. Przez kilkanaście lat właśnie nad Wisłą przygotowywano kadry polskiej marynarki wojennej. Ten rozdział historii miasta wyrósł z bardzo konkretnych potrzeb odrodzonego państwa: flota musiała mieć ludzi, którzy potrafiliby nią dowodzić i utrzymać jej okręty w ruchu.

Oficerski fach zaczynał się od pokładu

Przyszły dowódca poznawał okręt od obowiązków zwykłego marynarza. Dobrze zapamiętał to Zbigniew Węglarz, który uczył się w toruńskiej szkole w latach 1933–1936. Podczas rejsów na żaglowcu ORP „Iskra” zajmował się żaglami i czyszczeniem pokładu, zrywał się na alarmy i przyzwyczajał do pracy przerywanej krótkim odpoczynkiem. Później, na transportowcu ORP „Wilia”, wraz z kolegami pełnił wachty na pomoście i pracował przy opalaniu kotłów. Było to przygotowanie do zawodu wymagającego znajomości całego okrętu.

W jego wspomnieniach znalazła się również historia desantu pod Jastarnią. Zadanie zakładało lądowanie na plaży i pozorowane zniszczenie latarni morskiej. Przybój przewrócił obie łodzie, ludzie wpadli do wody, a potem szukali karabinów i wyciągali łodzie na brzeg. Przy ich transporcie skorzystali z wołów wynajętych od kaszubskich rybaków. Ćwiczenie zakończyło się niepowodzeniem, ale Węglarz zapamiętał je jako pouczające spotkanie z siłą fal.

Takie doświadczenia przeplatały się z nauką w Toruniu. Węglarz trafił tam po szkoleniu rekruckim na Oksywiu i pierwszym rejsie kandydackim na „Iskrze”. Po okresach zajęć teoretycznych znów wyjeżdżał na praktyki. Adres szkoły w głębi kraju nie oznaczał więc, że jej wychowankowie poznawali morze dopiero po otrzymaniu oficerskich stopni.

Nad Bałtykiem brakowało miejsca

Decyzję o ulokowaniu szkoły w Toruniu łatwiej zrozumieć, gdy spojrzy się na polskie wybrzeże początku lat dwudziestych. Gdynia dopiero rozwijała port, Gdańsk znajdował się poza granicami Rzeczypospolitej, a w Pucku trzeba było zapewnić miejsce bazie marynarki i lotnictwu morskiemu. Pomieszczenia odpowiednie do prowadzenia regularnej nauki były kolejną potrzebą na długiej liście. Sam dostęp do morza nie rozwiązywał problemów organizacyjnych.

Toruń oferował zaplecze dużego garnizonu, koszary i port rzeczny. Leżał też dogodnie między Warszawą a wybrzeżem. Dla państwa odbudowującego swoje instytucje po pierwszej wojnie światowej były to mocne argumenty. Można było oprzeć szkolenie na istniejącej infrastrukturze, a kontakt z morzem zapewnić przez wyjazdy na okręty. Dostępne zaplecze pozwalało rozpocząć pracę szkoły bez czekania na rozbudowę ośrodków nad Bałtykiem.

Z różnych flot do jednej marynarki

Pierwszym zadaniem było uporządkowanie przygotowania ludzi, którzy już trafili do polskiej służby. Część oficerów przynosiła doświadczenia zdobyte w marynarkach państw zaborczych. Za wspólnym mundurem kryły się różne szkoły, nawyki i umiejętności. Potrzebowano programu, który pozwoliłby je ujednolicić i uzupełnić luki w wykształceniu. Temu służyły Tymczasowe Kursy Instruktorskie dla Oficerów Marynarki Wojennej, uruchomione 20 marca 1921 roku w Toruniu przy ulicy Fredry.

Kursy dla istniejącej kadry nie mogły jednak zaspokoić wszystkich potrzeb rozwijającej się floty. Jesienią 1922 roku przystąpiono do organizowania Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej. Jej komendantem został komandor podporucznik Adam Mohuczy, który wcześniej kierował kursami instruktorskimi. Latem 1923 roku przeprowadzono pierwszy nabór, a w październiku 1925 roku pierwszą promocję absolwentów. Powstawał system pozwalający regularnie przygotowywać nowych oficerów, którzy od początku uczyli się już w polskiej placówce.

Od nawigacji po okrętowe mechanizmy

Koszary Racławickie stały się siedzibą szkoły w sierpniu 1925 roku, po kilku latach poszukiwania odpowiednich pomieszczeń. Wcześniej budynek zajmowała Flotylla Wiślana. Zajęcia dla oficerów prowadzono więc w Toruniu jeszcze przed przeprowadzką do gmachu nad rzeką. W 1928 roku zmieniono nazwę placówki na Szkołę Podchorążych Marynarki Wojennej — pod nią działała przez pozostałą część toruńskiego okresu.

Początkowy program służył przygotowaniu oficerów pokładowych, specjalizujących się w nawigacji. Rozbudowa marynarki szybko pokazała, że równie potrzebni są fachowcy od napędu i urządzeń okrętowych. W 1931 roku ruszyło kształcenie techniczne, przygotowujące do kierowania działami mechanicznymi i elektromechanicznymi. W połowie lat trzydziestych funkcjonowały już wydziały morski, techniczny i administracyjny. Szkoła kształciła także intendentów, odpowiadających za sprawy gospodarcze i zaopatrzenie. Zakres nauki coraz lepiej oddawał to, jak wiele różnych obowiązków składało się na codzienną służbę we flocie.

Przeprowadzka, wojna i dalsze losy szkoły

Po latach problemem ponownie okazały się pomieszczenia. Rozwijającej się placówce zaczynało brakować przestrzeni, dlatego we wrześniu 1938 roku przeniesiono ją do Bydgoszczy. Zajęła tam koszary po zlikwidowanej szkole podchorążych dla podoficerów. Toruński etap dobiegł końca, choć szkoła nadal pozostawała daleko od wybrzeża.

Niespełna rok później rozpoczęła się druga wojna światowa. Szkolenie odtworzono w Wielkiej Brytanii: w listopadzie 1939 roku szkołę powołano w Plymouth na ORP „Gdynia”. Po wojnie organizowano również nową placówkę w kraju. Oficerską Szkołę Marynarki Wojennej w Gdyni sformowano w 1946 roku. Do tradycji toruńskiej szkoły odwołuje się dzisiejsza Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni.

Co zostało po podchorążych

Na Bulwarze Filadelfijskim o dawnych związkach miasta z marynarką przypomina kotwica ustawiona w 1972 roku. W 2012 roku plac przy Bramie Klasztornej otrzymał nazwę skweru Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej. W 2022 roku, podczas obchodów stulecia szkoły, odsłonięto tablicę poświęconą osobom, które współtworzyły ją w Toruniu w latach 1922–1938.

Autor: Łukasz Augustyński

Źródła

  • Zbigniew Wojciechowski, „Szkoła Podchorążych Marynarki Wojennej w świetle relacji komandora Zbigniewa Węglarza”, „Colloquium”, R. III, 2011, s. 77–88.
  • Wojciech Mundt, „Dwudziestolecie międzywojenne oraz II wojna światowa – czas budowania i bohaterów”, „Pomorskie Forum Bezpieczeństwa”, nr II (11)/2021, s. 7–10.
  • Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni, Wydział Mechaniczno-Elektryczny, „Historia wydziału”.
  • Urząd Miasta Torunia, „Marynarze w Toruniu” — materiał poświęcony wystawie przygotowanej przez Muzeum Okręgowe w Toruniu.
  • Urząd Miasta Torunia, „Marynarskie stulecie w Toruniu”, 21 czerwca 2022 r.
  • Łukasz Zalesiński, „Desant przy latarni, czyli II RP uczy oficerów marynarki”, „Polska Zbrojna”, 20 marca 2021 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *