Ciechocińska tężnia solankowa nr 1 – zabytkowa drewniana konstrukcja w Parku Tężniowym. Fot. Łukasz AugustyńskiCiechocińska tężnia solankowa nr 1 – zabytkowa drewniana konstrukcja w Parku Tężniowym. Fot. Łukasz Augustyński

Z daleka przypominają drewniane mury. Z bliska widać tysiące gałęzi tarniny, gęsty rytm podpór i konstrukcję ciągnącą się przez zieloną część Ciechocinka na długości ponad 1,7 kilometra. Dziś tężnie są symbolem uzdrowiska i miejscem spacerów. Ponad dwa stulecia temu powstawały jednak z zupełnie innego powodu. Były częścią dużego zakładu, który miał wykorzystać miejscową solankę do produkcji soli. Dopiero później wokół tej przemysłowej infrastruktury zaczął wyrastać kurort.

Ciechocinek trudno dziś wyobrazić sobie bez tężni. Pojawiają się na pocztówkach, folderach turystycznych i niemal każdym zestawieniu najważniejszych atrakcji miasta. Wzdłuż ich drewnianych ścian ciągną się alejki, w sąsiedztwie odpoczywają kuracjusze, a na część konstrukcji można wejść.

Ich monumentalna forma nie powstała jednak po to, aby robić wrażenie na przyjezdnych. Wynikała przede wszystkim z technologii.

W pierwszej połowie XIX wieku tworzono tutaj rozbudowany zakład produkcji soli. Z przedsięwzięciem związani byli m.in. minister skarbu Królestwa Polskiego Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki, przedsiębiorca Konstanty Leon Wolicki oraz inżynier Jakub (Jacob) Graff, któremu powierzono przygotowanie projektów i nadzór nad pracami.

Tężnia solankowa nr 1 w Ciechocinku – drewniana konstrukcja ciągnąca się wzdłuż parkowej alejki. Fot. Łukasz Augustyński
Tężnia solankowa nr 1 w Ciechocinku – drewniana konstrukcja ciągnąca się wzdłuż parkowej alejki. Fot. Łukasz Augustyński

Wszystko zaczęło się od solanki

Słone źródła na Kujawach były znane znacznie wcześniej, ale dopiero początek XIX wieku przyniósł inwestycję na skalę, która miała zmienić przyszłość Ciechocinka.

W 1824 roku prawa do terenów solnych, znajdujących się wcześniej w rękach Konstantego Leona Wolickiego, przeszły na rzecz państwa. Wolicki zawarł z Komisją Rządową Przychodów i Skarbu umowy dotyczące budowy infrastruktury oraz uruchomienia produkcji soli.

W tym samym czasie ruszyły prace przy ujęciach solanki, tężniach i obiektach warzelni. Dzisiaj łatwo potraktować to jako początek historii uzdrowiska. W rzeczywistości była to przede wszystkim wielka inwestycja gospodarcza. Potrzebny był sprawny system, który pozwoliłby wykorzystać solankę znajdującą się pod ziemią. Tężnie stały się jego najbardziej widowiskową częścią.

Ponad półtora kilometra drewnianej konstrukcji

Dwie pierwsze ciechocińskie tężnie zaczęto wznosić w latach 20. XIX wieku. Trzecia powstała później, w 1859 roku. Łącznie mają około 1,74 kilometra długości, a ich wysokość dochodzi do blisko 16 metrów. Ustawiono je w charakterystycznym układzie przypominającym podkowę.

Skala robi wrażenie nawet dzisiaj. Jeszcze większe wrażenie robi sposób, w jaki te konstrukcje powstały. Ich podstawę stanowią tysiące dębowych pali wbitych w grunt. Na nich oparto szkielet wykonany przede wszystkim z drewna sosnowego i świerkowego. Środek ogromnych ścian wypełniają wiązki gałęzi tarniny. To właśnie tarnina, pozornie najbardziej zwyczajny element całej budowli, pełni jedną z najważniejszych funkcji.

Miejsce wybrano z konkretnych powodów

Tak wielkiego obiektu nie ustawiono przypadkowo. Tężnie znalazły się na piaszczystym wyniesieniu, co ograniczało ryzyko związane z wylewami Wisły. Znaczenie miało również ich ustawienie względem dominujących kierunków wiatru. W procesie zagęszczania solanki wykorzystywano bowiem warunki atmosferyczne.

Ciekawa różnica konstrukcyjna występuje między najstarszymi tężniami a najmłodszą. Pierwsza i druga opierają się na palach zagłębionych w gruncie. Trzecia otrzymała kamienno-ceglaną podmurówkę.

Z poziomu parkowej alejki takich szczegółów można nawet nie zauważyć. Wszystkie trzy obiekty tworzą dziś jeden charakterystyczny krajobraz. Pierwotnie każdy ich element podporządkowany był jednak działaniu zakładu.

Solanka spływała po tarninie

Zasada działania tężni jest pomysłowa, a jednocześnie stosunkowo łatwa do zrozumienia. Solankę doprowadza się na górę konstrukcji. Tam trafia do systemu drewnianych koryt, z których jest rozprowadzana na wypełnienie z tarniny. Następnie powoli spływa po tysiącach drobnych gałęzi.

W ten sposób ciecz zostaje rozprowadzona na ogromnej powierzchni. Działają na nią wiatr i temperatura, a część wody odparowuje. Solanka staje się coraz bardziej skoncentrowana.

Dopiero później tak przygotowany surowiec może trafić do dalszego przetwarzania w warzelni. Rozwiązanie miało bardzo konkretny sens ekonomiczny. Im więcej wody udało się usunąć wcześniej, tym mniej energii trzeba było później zużyć podczas warzenia soli.

W 1832 roku w Ciechocinku ruszyła jej produkcja na skalę przemysłową. Patrząc dziś na tężnie otoczone parkiem, łatwo zapomnieć, że przez lata były przede wszystkim elementem ciągu technologicznego.

Szczyt tężni solankowej nr 1 w Ciechocinku – widok wzdłuż zabytkowej konstrukcji. Fot. Łukasz Augustyński
Szczyt tężni solankowej nr 1 w Ciechocinku – widok wzdłuż zabytkowej konstrukcji. Fot. Łukasz Augustyński

Przemysł zaczął zmieniać się w uzdrowisko

Solanka okazała się jednak przydatna nie tylko przy produkcji soli. W 1836 roku uruchomiono w Ciechocinku pierwsze łazienki lecznicze. Początki były skromne, ale kierunek został wyznaczony. Z czasem przyjeżdżało coraz więcej osób zainteresowanych kuracją.

Zaczęły powstawać kolejne obiekty kąpielowe, miejsca noclegowe i infrastruktura przeznaczona dla gości. Rozwijano tereny zielone oraz przestrzenie spacerowe.

W połowie XIX wieku zwrócono również uwagę na warunki panujące bezpośrednio w sąsiedztwie tężni. Spływająca po tarninie solanka i ruch powietrza tworzyły wokół drewnianych konstrukcji specyficzny mikroklimat. W ten sposób infrastruktura zbudowana na potrzeby przemysłu zaczęła jednocześnie pełnić funkcję uzdrowiskową.

To jeden z najciekawszych momentów w historii Ciechocinka. Miasto nie powstało obok tężni. W dużej mierze rozwinęło się właśnie dzięki systemowi wykorzystującemu miejscową solankę.

Kolej była potrzebna również warzelni

O gospodarczej skali przedsięwzięcia przypomina również kolej. W 1866 roku do Warzelni Soli doprowadzono bocznicę kolejową. Rok później oficjalnie otwarto połączenie Aleksandrów Kujawski–Ciechocinek.

Kolej ułatwiała transport, ale miała też coraz większe znaczenie dla rozwijającego się uzdrowiska. Kurort stawał się łatwiej dostępny dla przyjezdnych. Przemysł i lecznictwo przez kolejne dekady rozwijały się więc obok siebie.

Woda spływająca z czaszy fontanny Grzybek w Ciechocinku. Fot. Łukasz Augustyński
Woda spływająca z czaszy fontanny Grzybek w Ciechocinku. Fot. Łukasz Augustyński

Grzybek nie jest tylko fontanną

Do tego samego systemu należy również jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów w centrum Ciechocinka – fontanna Grzybek.

Powstała w 1926 roku według projektu Jerzego Raczyńskiego jako obudowa źródła solanki. Charakterystyczny kształt sprawił, że stała się jednym z symboli miasta, ale jej rola nie sprowadza się do funkcji dekoracyjnej. Źródło jest związane z systemem pozyskiwania solanki wykorzystywanej w Ciechocinku.

Spacer po mieście pozwala więc odnaleźć kolejne fragmenty jednej historii: ujęcie solanki, tężnie, instalacje przesyłowe, warzelnię oraz przestrzeń uzdrowiskową, która powstała wokół tego zespołu.

Działający zabytek techniki

To właśnie ciągłość funkcji wyróżnia ciechociński kompleks. Wiele dawnych zakładów przemysłowych możemy dziś poznawać wyłącznie jako muzea. Maszyny stoją nieruchomo, hale zmieniły przeznaczenie, a dawne procesy technologiczne poznaje się z plansz lub rekonstrukcji.

W Ciechocinku tężnie nadal pracują. Zmieniały się urządzenia odpowiedzialne za pompowanie solanki. Dawne rozwiązania zastąpiła współczesna infrastruktura elektryczna. Podstawowa zasada pozostała jednak czytelna: solanka trafia na górę, jest rozprowadzana korytami i spływa po ścianach wypełnionych tarniną.

Można to zobaczyć szczególnie dobrze po wejściu na udostępnione fragmenty konstrukcji. Z góry widać drewniane koryta, pomosty i elementy instalacji, które z poziomu alejki pozostają praktycznie niewidoczne. Ogromna ściana okazuje się wtedy nie tylko zabytkiem, ale wielkim urządzeniem.

Pomnik Historii

W 2017 roku znaczenie całego zespołu zostało oficjalnie potwierdzone przez państwo. Rozporządzeniem Prezydenta RP z 22 listopada 2017 roku zespół tężni i warzelni soli wraz z parkami Tężniowym i Zdrojowym został uznany za Pomnik Historii.

To ważne, ponieważ ochroną i wyróżnieniem objęto nie tylko najbardziej rozpoznawalne drewniane konstrukcje. Znaczenie ma cały historyczny układ – obiekty związane z pozyskiwaniem i przetwarzaniem solanki, warzelnia oraz otaczająca je przestrzeń uzdrowiskowa.

W rozporządzeniu podkreślono autentyczność i funkcjonalną integralność zespołu, a także ciągłość działalności prowadzonej z wykorzystaniem historycznych metod i urządzeń. Właśnie w tym tkwi największa wartość ciechocińskich tężni.

Nie są pozostałością po procesie technologicznym, który dawno zniknął. Nadal pozwalają zobaczyć zasadę opracowaną ponad dwa stulecia temu. Dzisiaj kojarzą się ze spacerami, uzdrowiskiem i charakterystycznym powietrzem wokół tarniny. Ich początki były jednak znacznie bardziej pragmatyczne.

Potrzebna była sól. Pod ziemią znajdowała się solanka. Trzeba było znaleźć sposób na jej efektywne wykorzystanie. Powstały więc ogromne drewniane konstrukcje.

I właśnie z inwestycji przemysłowej, której zadaniem było przygotowanie solanki do produkcji soli, wyrósł później najbardziej rozpoznawalny symbol Ciechocinka.

Źródła

Narodowy Instytut Dziedzictwa – Zabytek.pl, materiały dotyczące zespołu tężni i warzelni soli wraz z parkami Tężniowym i Zdrojowym w Ciechocinku.

Uzdrowisko Ciechocinek S.A., materiały historyczne oraz informacje dotyczące tężni i Szlaku Solankowego.

Urząd Miejski w Ciechocinku, materiały dotyczące historii miasta oraz tężni solankowych.

Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 22 listopada 2017 r. w sprawie uznania za Pomnik Historii „Ciechocinek – zespół tężni i warzelni soli wraz z parkami Tężniowym i Zdrojowym”, Dz.U. 2017 poz. 2276.

By Ola A.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *