Biała wieża kościoła, barokowy obraz otoczony kultem i rozległy plac, na którym ustawiono dwadzieścia scen różańcowych. Dzisiejszy Ostrowąs jest efektem wielu stuleci zmian. Kolejne świątynie znikały, powstawały nowe, a historia miejsca wzbogacała się o następne wydarzenia, legendy i ludzi. Jedną z najmłodszych i najbardziej rozbudowanych części tego wielowiekowego dziedzictwa jest Droga Różańcowa, której budowę rozpoczęto pod koniec XX wieku.
Ostrowąs nie należy do miejscowości, których zabudowa zdradza na pierwszy rzut oka kilkusetletnią historię. Dopiero przy sanktuarium zaczynają nakładać się na siebie kolejne epoki. Obecny kościół ma niewiele ponad sto lat. Obraz Matki Bożej Pani Kujaw jest znacznie starszy. Historia miejscowej parafii prowadzi natomiast aż do średniowiecza.
Jednym z najbardziej współczesnych i najbardziej rozbudowanych elementów całego zespołu jest Droga Różańcowa. Dwadzieścia stacji zajmuje duży teren przed świątynią. Nie przypominają niewielkich kapliczek ustawionych przy ścieżce. To rozbudowane kompozycje z figurami zbliżonymi do naturalnej wielkości, łukami, symbolami i łacińskimi inskrypcjami.
Żeby zrozumieć, dlaczego właśnie tutaj powstało tak duże założenie, trzeba jednak zacząć znacznie wcześniej.
Ostrowąs pojawia się w źródłach już w XII wieku
Najstarsza informacja o Ostrowąsie pochodzi z 1185 roku. Miejscowość wraz z istniejącym tutaj kościołem należała wówczas do norbertanek z Płocka. Sama parafia została erygowana w latach 1325–1327.[1]
Dwie późniejsze, dobrze udokumentowane świątynie były drewniane i nie przetrwały do naszych czasów. W 1527 roku wzniesiono kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Około sto lat później zastąpiła go kolejna drewniana budowla, ufundowana w 1631 roku przez Alberta Słupskiego, przełożonego norbertanów z Płocka. Jej konsekracji dokonał w 1672 roku biskup włocławski Mikołaj Gniewosz.[1]
Właśnie z XVII wiekiem wiąże się również jeden z najważniejszych elementów dzisiejszego sanktuarium.
Obraz starszy od obecnego kościoła
W ostrowąskiej świątyni od połowy XVII wieku znajduje się obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, określanej mianem Pani Kujaw. Autor wizerunku pozostaje nieznany. Według informacji parafii jest to dzieło barokowe, wykonane zgodnie z typem ikonograficznym Hodegetrii. Obraz namalowano na płótnie umieszczonym na modrzewiowej desce.[2]
Przez następne stulecia zmieniały się budynki, w których go przechowywano.
Po kasacie zakonu norbertańskiego dawny kościół był już w złym stanie i w 1816 roku został rozebrany. Wierni korzystali później z drewnianej kaplicy. Kolejną murowaną świątynię zaczęto budować w latach 60. XIX wieku, jednak jej konstrukcja okazała się nietrwała.
Obecny kościół powstał dopiero w latach 1914–1921. Konsekrował go 8 września 1925 roku bp Wojciech Owczarek.[1]
W ten sposób obraz, obecny w Ostrowąsie od XVII wieku, trafił już do kolejnej świątyni. To właśnie wokół niego przez następne dziesięciolecia rozwijał się charakter sanktuarium.
O obrazie opowiadano historię z jeziorem w tle
Początki kultu Matki Bożej Pani Kujaw nie są dobrze udokumentowane. Parafia wprost zaznacza, że dawne księgi i kroniki zostały utracone wskutek pożarów, grabieży i wojen. Zachowała się natomiast miejscowa legenda.[3]
Według niej pasterka pilnująca bydła miała zobaczyć obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem na cisowym drzewie rosnącym nad południowym brzegiem jeziora Plebanka. Wizerunek zabrano stamtąd i przeniesiono do Brzeźna, oddalonego od Ostrowąsa o około trzy kilometry.
Na tym opowieść się jednak nie kończy. Jak głosi miejscowy przekaz, obraz miał nocą wrócić przez jezioro do Ostrowąsa. Na powierzchni wody miała pozostać świetlista smuga nazywana później drogą Matki Bożej.[3]
Nie jest to wydarzenie, które można potwierdzić dokumentami. Funkcjonuje jako legenda związana z miejscowym kultem i właśnie w taki sposób należy ją traktować. Jej znaczenie jest jednak spore – od pokoleń łączy sanktuarium z pobliskim jeziorem i jest jednym z najstarszych elementów miejscowej tradycji.
Zgoda Jana Pawła II i koronacja obrazu
Kult ostrowąskiego wizerunku otrzymał ważne potwierdzenie w XX wieku.
25 marca 1982 roku Jan Paweł II wydał breve zezwalające na koronację obrazu papieskimi koronami. Treść dokumentu można dziś przeczytać na dużej tablicy ustawionej przed kościołem.[1]
Do uroczystości doszło cztery lata później. 24 sierpnia 1986 roku koronacji dokonał prymas Polski kard. Józef Glemp.[3]
W przygotowanie wydarzenia mocno zaangażowany był ks. Jan Matusiak. Do Ostrowąsa trafił w 1978 roku i na wiele lat związał się z tutejszą parafią. Z czasem jego nazwisko zostało związane również z jednym z najważniejszych przedsięwzięć zrealizowanych przy sanktuarium – budową Drogi Różańcowej.
Droga Różańcowa zaczęła się od pomysłu na zagospodarowanie pola
Teren przed świątynią przez lata nie wyglądał tak jak obecnie. Według opracowania magazynu „Królowa Różańca Świętego” znajdowało się tu pole uprawne lub pastwisko.[4]
Ks. Jan Matusiak przez około dziesięć lat rozwijał pomysł, by przestrzeń wykorzystać w zupełnie inny sposób. W 1992 roku rozpoczęto budowę Drogi Różańcowej.
Pierwszy projekt obejmował 15 stacji. W tamtym czasie różaniec składał się z trzech części: radosnej, bolesnej i chwalebnej. Każdej z nich odpowiadało pięć tajemnic.
Pierwsze dwie kompozycje – Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie oraz Nawiedzenie św. Elżbiety – wykonał według cytowanego opracowania włocławski artysta ceramik Antoni Bisaga. Następne realizował ukraiński rzeźbiarz Siergiej Wiszniewski.[4]
Figury powstawały z gipsu i cementu, a ich wysokość wynosi około dwóch metrów. Prace prowadzono etapami, w zależności od możliwości finansowych parafii.[4]
Tajemnice światła zmieniły pierwotny plan
Budowa Drogi Różańcowej trwała już dziesięć lat, gdy Jan Paweł II zaproponował uzupełnienie tradycyjnego różańca o kolejną grupę tajemnic.
16 października 2002 roku ogłosił list apostolski Rosarium Virginis Mariae. W dokumencie zaproponował pięć tajemnic światła: Chrzest Jezusa w Jordanie, objawienie się Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej, głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia, Przemienienie Pańskie oraz ustanowienie Eucharystii.[5]
Dla Ostrowąsa miało to bardzo konkretne konsekwencje. Założenie przewidziane dla piętnastu stacji trzeba było rozbudować.
Plac przeprojektowano. Pięć nowych scen znalazło się w centralnej części terenu, wokół figury Matki Bożej. Według opracowania „Królowej Różańca Świętego” wykonał je Siergiej Wiszniewski, a prace zakończono do 2005 roku.[4]
Różnicę widać bez szczegółowego studiowania historii budowy. Tajemnice światła nie zostały umieszczone pod charakterystycznymi wysokimi łukami, które otaczają wiele wcześniejszych stacji. Tworzą otwarte grupy rzeźbiarskie ustawione bliżej środka placu.
Od Ogrójca po Wniebowzięcie
Ostatecznie Droga Różańcowa w Ostrowąsie otrzymała 20 stacji. Parafia określa ją jako wotum dziękczynne związane z Jubileuszem 2000-lecia chrześcijaństwa.[6]
Tajemnice bolesne prowadzą od modlitwy Jezusa w Ogrójcu, przez biczowanie, ukoronowanie cierniem i dźwiganie krzyża, aż do Ukrzyżowania.
Ostatnią część tworzą tajemnice chwalebne: Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego, Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i Ukoronowanie Maryi na Królową Nieba i Ziemi.
Pośrodku całego założenia wznosi się wysoka kolumna zwieńczona figurą Matki Bożej z różańcem. W pobliżu stoi natomiast ciemny pomnik człowieka, bez którego współczesna historia tego miejsca wyglądałaby zupełnie inaczej.
Jan Matusiak pozostał na placu, który współtworzył
Pomnik przedstawia ks. kan. Jana Matusiaka. Tablica przed figurą przypomina, że był kustoszem sanktuarium w latach 1978–2006.
Kapłan przybył do Ostrowąsa 15 czerwca 1978 roku jako wikariusz zarządca. We wrześniu został administratorem parafii, natomiast w 1986 roku objął urząd proboszcza. Zmarł 18 marca 2006 roku.[7]
To jego staraniom przypisywane jest powstanie Drogi Różańcowej. Był również związany z przygotowaniami do koronacji obrazu Matki Bożej Pani Kujaw.

Dziś figura stoi wśród kompozycji, których budowę zainicjował. W tle widać stacje, a nieopodal wznosi się kolumna z Matką Bożą. Trudno o bardziej bezpośrednie przypomnienie roli jednej osoby w najnowszej historii sanktuarium.
Historia zapisana nie w jednym, lecz w kilku miejscach
Ostrowąs nie ma jednego zabytku, wokół którego można zamknąć całą opowieść. Najstarsza historia parafii zachowała się w dokumentach. XVII-wieczny obraz przetrwał kolejne kościoły. Obecna świątynia przypomina o pierwszych dekadach XX wieku. Tablica z papieskim breve prowadzi do lat 80., a Droga Różańcowa do przemian rozpoczętych w 1992 roku i zakończonych już w następnym stuleciu.
Te elementy stoją dziś obok siebie.
Dlatego przejście przez teren sanktuarium jest czymś więcej niż oglądaniem dwudziestu rzeźbiarskich scen. W niewielkim Ostrowąsie można zobaczyć, jak jedno miejsce zmieniało się przez ponad osiem stuleci, a kolejne epoki pozostawiały po sobie następne warstwy historii.
Przypisy
[1] „O Parafii”, Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrowąsie, dostęp: 1 września 2026 r.
[2] „Sanktuarium”, Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrowąsie, dostęp: 1 września 2026 r.
[3] „Obraz Matki Bożej «Pani Kujaw»”, Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrowąsie, dostęp: 1 września 2026 r.
[4] Redakcja, „Drogi różańcowe”, „Królowa Różańca Świętego”, 26 grudnia 2025 r., dostęp: 1 września 2026 r. Informacje wykorzystane przy opisie powstawania Drogi Różańcowej, kolejnych etapów prac, autorstwa kompozycji oraz rozbudowy założenia po 2002 roku.
[5] Jan Paweł II, list apostolski Rosarium Virginis Mariae o Różańcu Świętym, Watykan, 16 października 2002 r., szczególnie pkt 19–21.
[6] „Sanktuarium dzisiaj”, Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrowąsie, dostęp: 1 września 2026 r.
[7] „Ks. Jan Matusiak patronem szkoły w Ostrowąsie”, Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrowąsie, dostęp: 1 września 2026 r.
Zdjęcia i tekst: Łukasz Augustyński


