Pszczelarstwo w średniowiecznej Polsce, zwane początkowo bartnictwem, a od późniejszego okresu ularnictwem, odgrywało znaczącą rolę w gospodarce, prawie i życiu społecznym. Dzięki rozległym kompleksom leśnym, bagnistym obszarom i sprzyjającym warunkom klimatycznym tereny Polan były naturalnym siedliskiem dziko żyjących pszczół. Miody pitne, wosk oraz miód stołowy stali się towarami o dużej wartości handlowej, a usługi bartników – istotną gałęzią gospodarki wiejskiej i miejskiej.
1. Bartnictwo jako pierwszy etap gospodarki leśnej
Pierwotnie pszczelarstwo polegało na pozyskiwaniu dzikich rojów z barci – wydrążonych pni drzew lub ustawianych nad ziemią kłód. Bartnictwo było prawem leśnym, wspominanym już w najstarszych dokumentach lokacyjnych z XII–XIII wieku. Bartnik, czyli osoba uprawniona do wykonywania bartnictwa, otrzymywał od władcy lub miejscowego dzierżawcy leśne barcie w dzierżawę w zamian za część produktów pszczelich.
- Ustanawianie barci: Bartnik musiał uzyskać zgody właściciela lasu oraz spełnić określone wymogi – na przykład oznaczyć barcie i zgłosić ich liczbę przed urzędnikiem.
- Podział plonów: Standardowo połowę miodu i wosku odbierał właściciel lasu (książę, rycerz lub kościół), a połowę zachowywał bartnik.
Bartnictwo było pierwszym etapem „cywilizacji” nowych terenów – wyrąbanie barci precedowało często dalszym osadnictwem i założeniem wsi.
2. Regulacje prawne i obowiązki bartnika
Z czasem prawo bartne zostało unormowane w dokumentach książęcych i przywilejach. Przywileje Bolesława Wstydliwego dla pszczelarzy śląskich (ok. 1250) oraz statut Wiślicki Kazimierza Wielkiego (1347) zawierały szczegółowe zapisy dotyczące:
- Rejestracji barci – bartnicy musieli rejestrować swoje barcie w karczmach lub u wójta.
- Szacowania plonów – co roku urzędnik leśny sprawdzał, ile barci działa i ile miodu z nich pozyskano.
- Opłat i kar – za niezarejestrowaną barć groziła kara grzywny; zaniedbane barcie zmniejszające potencjał pasieki mogły zostać zabrane.
W miarę przekształcania się bartnictwa w ularnictwo – czyli hodowlę pszczół w drewnianych ulach – zapisy prawne rozszerzały się o kwestie techniczne: dopuszczalne materiały, odległości między ulami, ochronę drzewa i zakaz wycinania barci przez osoby postronne.
3. Techniki pszczelarskie: od barci do ula
3.1. Bartnictwo leśne
- Barcie drzewne: wykonywano w boku pnia dębu lub lipy, usuwając fragment kory i wydrążając wnękę. Po włożeniu tam materiału izolacyjnego (mchy, siano) bartnik umieszczał w otworze wosk do wabienia pszczół.
- Barcie kłodowe: sztuczne, wykonane z wydrążonych kłód ustawianych na całorocznych podporach.
3.2. Ularnictwo
XIV–XV w. przyniósł początek uli skrzynkowych i ramkowych, co ułatwiło:
- Inspekcję gniazd – pszczelarz mógł bez destrukcji sprawdzić stan rojów.
- Podział rojów – mnożenie rodzin pszczelich poprzez dzielenie uli.
- Złuszczanie wosku – łatwiejsze oddzielanie plastrów z czystym woskiem.
W źródłach z XV wieku opisane są ule „białe”, malowane wapnem i zawieszane na specjalnych stojakach z kamienia czy drewna.
4. Znaczenie społeczne i ekonomiczne
Bartnictwo i ularnictwo miały wyraźny wpływ na strukturę społeczną:
- Status bartnika: przysługiwały mu przywileje sądowe (np. prawo podstawienia hełmu bartnika wobec sądu grodzkiego), ale też ciążyły na nim obowiązki: dostarczanie wosku kościołom czy ratujące deficyt miodu daniny książęce.
- Współpraca z garncarzami i kowalami: potrzebowali oni wosku do produkcji żarówek, świec i uszczelnień.
- Rola bartników w lokalnych społecznościach: często pełnili funkcję swego rodzaju nadzoru leśnego, raportując o nadużyciach w lasach.
Miód pitny, produkowany z miodu, wody i drożdży, był napojem zarówno codziennym, jak i świątecznym. Podawano go na ucztach rycerskich, podczas uroczystości kościelnych i w domu chłopskim przy okazji świąt plonów.
5. Podatki, daniny i handel
Wspomniane daniny miodowe (zwane miodowym tytułem) jako część świętopietrza trafiały głównie do arcybiskupa gnieźnieńskiego. Z kolei wosk, stanowiący surowiec kluczowy dla produkcji świec kościelnych, był eksportowany:
- Na ziemie zachodnioniemieckie – cystersi z klasztorów Dolnego Śląska sprzedawali wosk do Kolonii czy Moguncji.
- Do Italii i Czech – za pośrednictwem miast hanzeatyckich.
Dzięki temu polski wosk zyskał miano „białego złota”, a miód był jednym z pierwszych polskich towarów eksportowych.
6. Przejście do nowożytności i dziedzictwo
Z biegiem czasu henrykowskie statuty i późniejsze prawa cechowe ograniczyły bartnictwo, promując uliarstwo. W XVI–XVII w. początkowo dzikie pasieki przekształciły się w zorganizowane, często cechowe spółki pszczelarskie. Ule zaczęto już powszechnie malować i dekorować, a miód znalazł stałe miejsce w recepturach kuchni dworskiej.
Dzisiejsze tradycje pszczelarskie w Polsce, uznawane za jedne z najbogatszych w Europie, wywodzą się bezpośrednio ze średniowiecznego bartnictwa. Wiele dawnych technik – jak produkcja wosku czy wychów rodzin pszczelich – zachowało się do dziś, choć oczywiście w nowoczesnej, wydajniejszej formie.
7. Podsumowanie
Średniowieczne pszczelarstwo w Polsce było nie tylko zajęciem gospodarskim, lecz także ważnym elementem systemu prawnego, kulturowego i handlowego. Dzięki niemu:
- zasiedlano nowe tereny leśne,
- wypełniano podatkowe zobowiązania wobec władzy świeckiej i kościelnej,
- budowano relacje handlowe z Europą Zachodnią,
- kształtowały się cechy tożsamości lokalnej i samoświadomość rzemieślnicza.
Badania archeologiczne i źródła pisane jednoznacznie potwierdzają, że bartnictwo i ularnictwo stanowiły fundament rozwoju wsi i miast średniowiecznej Polski. Dzięki temu dzisiejsi pszczelarze mogą czerpać z bogatej tradycji, sięgającej czasów, gdy w bartnych dziuplach i protoukładach uli kwitła jedna z najbardziej cenionych działalności gospodarczych w naszym kraju.
Fot. AI


