Byd i Gost – legenda o narodzinach grodu nad Brdą
Dwaj bracia szli przez kraj z prostym planem: znaleźć miejsce, w którym las poda rękę rzece. Gdy trafili nad Brdę, zauważyli, że to właśnie tutaj przyroda sama składa im obietnicę…
Fascynujące opowieści, fakty i tajemnice przeszłości
Dwaj bracia szli przez kraj z prostym planem: znaleźć miejsce, w którym las poda rękę rzece. Gdy trafili nad Brdę, zauważyli, że to właśnie tutaj przyroda sama składa im obietnicę…
Kiedy wieczorem gasną czerwone pasma nad Tarnicą, a w doliny schodzi chłodny oddech Wetliny, starzy juhasi siadają przy ogniu i opowiadają, jak to było „na samym początku gór”. Mówią, że…
Jaskinia Łokietka w Ojcowskim Parku Narodowym to miejsce, które aż prosi się o opowieść. Leży wysoko nad Doliną Prądnika, w skale, do której prowadzi wąska szczelina. Kto stanie przy wejściu…
Nad ranem, kiedy z doliny jeszcze wpełza chłód, a szczyty dopiero różowieją, Morskie Oko wygląda jak wielkie, ciemne oko gór. „Bez dna” – szepczą turyści, a starzy górale tylko się…
Jeśli zapytasz na krakowskim Kazimierzu o golema, wielu wzruszy ramionami, a potem… zacznie snuć opowieść. Bo choć najsłynniejszy gliniany strażnik „urodził się” w Pradze, to i w Krakowie krąży wersja,…
Iktómi (spotkasz też zapis Iktomi lub Unktomi) to klasyczny „figlarz” z opowieści Lakotów. Bywa nazywany pajęczym spryciarzem, bo w jednych historiach ma cechy pająka, a w innych przybiera postać człowieka…
Borowy — zwany też Leśnym, Leszym albo Gospodarzem Lasu — należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci wierzeń słowiańskich. W polskim folklorze występuje jako duch-zarządca boru: pilnuje zwierzyny, strzeże ciszy i porządku,…
Miejscowi opowiadają, że pewnej nocy diabeł niósł przez las olbrzymi głaz, żeby przegrodzić rzekę Wdę i napsuć ludziom życia. Śpieszył się, bo jego moc kończyła się o świcie. Gdy zapiał…
Bory Tucholskie od zawsze były piękne, ale wymagające. Sosny, piaski, wydmy — cudownie się tu oddycha, tylko że rolnictwo na takiej ziemi to raczej szkoła przetrwania niż sielanka. Plony bywały…
Jeśli lubisz bohaterów, którzy zaczynają od wielkiego „halo!”, a kończą na jeszcze większym „aha!”, Małpi Król jest dokładnie tym typem. Rodzi się nie z mamy i taty, tylko… z kamienia…