Wystarczyły trzy składniki – siarka, węgiel drzewny i saletra potasowa – żeby na wieki zmienić historię wojen na całym świecie. Proch czarny zrewolucjonizował pole bitwy, obalił średniowieczny porządek rycerski, ukształtował erę wojen napoleońskich i dał żołnierzom Dzikiego Zachodu sześć strzałów bez przeładowania. Oto historia jednego z najważniejszych wynalazków w dziejach ludzkości.
Artykuł sponsorowany. Materiał ma charakter historyczno-informacyjny.
Chińscy alchemicy i recepta na nieśmiertelność, która okazała się wybuchowa
Wszystko zaczęło się w Chinach, gdzieś między VII a IX wiekiem naszej ery. Taoistyczni alchemicy od stuleci szukali dan – substancji, która miała dawać nieśmiertelność lub przynajmniej przedłużać życie. Eksperymentowali z siarką, rtęcią, arsenem i dziesiątkami innych składników. W pewnym momencie ktoś połączył siarkę, węgiel drzewny i saletrę potasową – i zamiast eliksiru życia otrzymał coś, co przy podgrzaniu wybuchało z głośnym hukiem i jasnym płomieniem.
Chińskie źródła z IX wieku opisują tę substancję jako huoyao – dosłownie „płonące lekarstwo” – i ostrzegają alchemików przed mieszaniem siarki z saletrą przy ogniu. Ostrzeżenie to najstarsza znana wzmianka o prochu czarnym.
Chińczycy szybko zdali sobie sprawę, że odkrycie ma zastosowania militarne. Już w X wieku pojawiają się ogniste strzały wykorzystujące proch. W XI wieku rozwijano kolejne rodzaje broni prochowej, a w XII i XIII wieku – bomby i prototypy broni palnej. Kiedy w 1232 roku mongolskie wojska oblegały Kaifeng, obrońcy używali już bomb prochowych, określanych w kronikach jako „bomby wstrząsające niebem”, oraz lanc ogniowych.
Proch dociera do Europy
Wiedza dotarła do Europy drogą handlową przez kontakty z arabskimi kupcami. Angielski franciszkanin Roger Bacon w XIII wieku opisywał działanie mieszanin prochowych. W traktacie De secretis operibus artis et naturae pozostawił zapis interpretowany przez część badaczy jako zaszyfrowana receptura prochu czarnego, choć jego znaczenie pozostaje przedmiotem dyskusji.
Półlegendarna postać późniejszego średniowiecza, Berthold Schwarz, miała w XIV wieku samodzielnie odkryć lub udoskonalić recepturę – choć historycy do dziś spierają się, czy ta postać w ogóle istniała historycznie, czy jest jedynie symbolicznym wynalazcą, którego imię pochodzi wprost od niemieckiego Schwarzpulver (proch czarny).
Proch na polach bitew średniowiecza
Europejczycy najpierw użyli prochu czarnego do straszenia koni i niszczenia murów. Pierwsze armaty pojawiły się na zachodnioeuropejskich polach bitew w pierwszej połowie XIV wieku. Według części przekazów pod Crécy w 1346 roku Anglicy użyli prymitywnych armat, które – choć jeszcze niezbyt skuteczne militarnie – mogły robić duże wrażenie na koniach i żołnierzach nieprzyzwyczajonych do huku i dymu.
Wiele wczesnych dział wykorzystywano głównie podczas oblężeń. Szczególnie ciężkie konstrukcje trudno było transportować i ładować. Prawdziwa rewolucja nastąpiła, gdy lufy zaczęły się zmniejszać, a broń trafiła w ręce pojedynczego żołnierza.
Czy Polacy używali broni prochowej pod Grunwaldem?
To pytanie, które pojawia się regularnie w dyskusjach o największej batalii średniowiecznej Polski. Nie ma potwierdzenia, że wojska polsko-litewskie użyły broni palnej podczas samej bitwy.Obie strony dysponowały artylerią, ale podczas starcia działa użyli Krzyżacy, oddając na początku walk dwie salwy. Wojska Jagiełły nie wykorzystały własnych dział. Przy liczebności wojsk sięgającej dziesiątek tysięcy ludzi i przy ówczesnym tempie ładowania armat ich wpływ na przebieg bitwy był minimalny. Broń palna była w 1410 roku wciąż ciekawostką – wzbudzającą strach i hałaśliwą, ale nie decydującą. Dopiero kolejne stulecia miały to zmienić.
Muszkiet i koniec dominacji rycerza w zbroi
XV i XVI wiek to czas, gdy broń palna zaczyna naprawdę zmieniać taktykę. Pojawiają się arkebuzy, a następnie cięższe muszkiety lontowe, obsługiwane zwykle przez jednego żołnierza. Cięższe modele podczas strzału opierano na podpórce. Ładowanie było czasochłonne i wymagało wprawy.
Zbroję rycerską pokonał jednak nie muszkiet, lecz ekonomia. Wyprodukowanie dobrego pancerza kosztowało majątek, wyszkolenie konnego rycerza – lata. Muszkieterów można było szkolić tygodniami i formować w liczne oddziały. Szwajcarscy pikinierzy i niemieccy landsknechci odpierali szarże kawalerii przede wszystkim za pomocą długich pik, a z czasem także dzięki wsparciu żołnierzy uzbrojonych w broń palną.
Decydujące zmiany przyniosła renesansowa Italia, potem Niderlandy, gdzie Maurycy Orański opracował pierwsze nowoczesne zasady taktyki piechoty z bronią palną – salwa za salwą, żołnierze na przemian strzelali i ładowali, tworząc ogień ciągły.
Zamek skałkowy i demokratyzacja śmierci
Przez długi czas muszkiet był zależny od ognia – żołnierz musiał ciągle pilnować tlącego się lontu. Deszcz i wiatr utrudniały jego używanie, a nocą tlący się lont mógł zdradzać pozycję strzelca. Problem rozwiązał zamek kołowy (pojawił się na początku XVI wieku), a potem zamek skałkowy – mechanizm, w którym iskry z krzemienia zapalały proch na panewce bez potrzeby używania zewnętrznego źródła ognia.
Zamek skałkowy zrewolucjonizował wojsko. Broń stała się wygodniejsza w obsłudze, choć nadal zdarzały się niewypały. W XVII i XVIII wieku muszkiet skałkowy stał się podstawą każdej armii europejskiej. Słynna Brown Bess – muszkiet brytyjskiej piechoty – służył przez ponad sto lat, od 1722 do lat 30-40 XIX wieku, kiedy zastąpił go zamek kapiszonowy. Uczestniczył w bitwach pod Culloden, w Ameryce, w wojnach napoleońskich.
W tym czasie kształtuje się też broń krótka. Pistolety skałkowe noszone w kaburach przy siodle i za pasem stają się standardowym wyposażeniem kawalerzystów i oficerów.
Kapiszon i rewolwer – ostatni rozdział prochu czarnego
W 1807 roku szkocki pastor Alexander John Forsyth opatentował mechanizm zapłonu udarowego, wykorzystujący mieszaninę wrażliwą na uderzenie. Był to ważny krok w rozwoju późniejszych zamków kapiszonowych, które zwiększyły niezawodność broni w trudnych warunkach pogodowych.
To odkrycie otworzyło drogę dla rewolucji, jaką był rewolwer kapiszonowy.vSamuel Colt opatentował swój projekt w 1836 roku – rewolwer z obracającym się bębnem. Pierwsze Colty Paterson miały pięć komór, a późniejsze modele, jak Colt Navy 1851, sześć. Pozwalało to oddać kilka strzałów bez przeładowania. To nie była ewolucja – to była rewolucja.
Colt Navy 1851, Remington New Model Army 1858, Winchester 1873 – to broń, która ukształtowała Dziki Zachód Ameryki i stała się ikoną. Po obu stronach Wojny Secesyjnej 1861–1865 walczono rewolwerami kapiszonowymi i karabinami na proch czarny. Był to jeden z wielkich konfliktów, w których proch czarny odgrywał decydującą rolę. Pod koniec XIX wieku zaczęto go stopniowo zastępować prochem bezdymnym.
Broń czarnoprochowa dziś – żywa historia, którą można wziąć do ręki
Historia prochu czarnego nie skończyła się jednak definitywnie w XIX wieku – przynajmniej nie dla pasjonatów minionych wieków. Repliki broni z epoki – od muszkietów skałkowych przez rewolwery kapiszonowe po karabiny – przyciągają dziś miłośników historycznego strzelectwa i kolekcjonerstwa.
W Polsce posiadanie broni czarnoprochowej rozdzielnego ładowania, wytworzonej przed 1885 rokiem, oraz jej replik nie wymaga pozwolenia na broń. Repliki takich modeli, jak Colt Navy 1851, Remington New Army czy muszkiet Brown Bess, można legalnie posiadać bez pozwolenia, jeśli spełniają ustawowe wymagania. Ich zakup wymaga pełnoletności i okazania dokumentu tożsamości, a strzelanie musi odbywać się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Pistolet czarnoprochowy z epoki Dzikiego Zachodu czy muszkiet z czasów wojen napoleońskich to dla wielu pasjonatów historii doskonały sposób fizycznego kontaktu z epoką, o której czytają.
Dla tych, którzy chcą wyjść poza lekturę i poczuć w dłoniach ciężar historii – broń palna bez zezwolenia w postaci replik czarnoprochowych to furtka, przez którą można wejść w świat żywej historii wojskowości.
Ważna informacja: Broń czarnoprochowa jest bronią palną. Nawet jeśli jej posiadanie nie wymaga pozwolenia, zakup i użytkowanie podlegają obowiązującym przepisom prawa.
Źródło: Materiał partnera


[…] Proch czarny – wynalazek, który zmienił historię wojen […]
[…] Proch czarny – wynalazek, który zmienił historię wojen […]