Smilodon (tygrys szablozębny)Wizualizacja SI

W asfaltowych pułapkach na terenie dzisiejszego Los Angeles zachowały się szczątki ponad dwóch tysięcy smilodonów. Ich kości pozwoliły naukowcom odtworzyć budowę jednego z największych drapieżnych kotowatych plejstocenu, poznać ślady dawnych chorób i częściowo zrekonstruować sposób polowania. W lipcu 2026 roku badacze opisali kolejne niezwykłe znalezisko – kości wielkich roślinożerców z Argentyny, na których pozostały ślady szablokształtnych kłów. Odkrycie dostarczyło nowych informacji o możliwościach zwierzęcia, którego uzębienie przez lata uważano za wyjątkowo podatne na uszkodzenia.

Asfaltowe pułapki zachowały szczątki tysięcy drapieżników

La Brea Tar Pits w Los Angeles należy do najważniejszych stanowisk paleontologicznych związanych z epoką lodowcową. Przez tysiące lat naturalne wypływy asfaltu tworzyły tam lepkie pułapki, w których grzęzły zwierzęta przemieszczające się po okolicy.

Uwięzione roślinożerne ssaki przyciągały drapieżniki i padlinożerców. Próby dotarcia do zdobyczy kończyły się czasem uwięzieniem kolejnych zwierząt. W ten sposób w jednym miejscu gromadziły się szczątki wielu gatunków, w tym bizonów, koni, wilków strasznych i smilodonów.

Do dziś odkryto tam kości reprezentujące ponad dwa tysiące osobników Smilodon fatalis. Tak obszerny materiał umożliwia badanie różnic między zwierzętami, ich rozwoju oraz zmian chorobowych. Pod tym względem smilodon jest znacznie lepiej poznany niż megalodon, którego wygląd rekonstruuje się głównie na podstawie zębów i nielicznych kręgów.

Tygrys szablozębny nie należał do prawdziwych tygrysów

Określenie „tygrys szablozębny” utrwaliło się w języku potocznym, ale jest nieprecyzyjne. Smilodon nie należał do rodzaju Panthera, obejmującego współczesne tygrysy, lwy i jaguary. Poprawniejsze określenie to „kot szablozębny”.

Był przedstawicielem wymarłej podrodziny Machairodontinae. Jej członkowie rozwijali charakterystyczne, wydłużone kły, ale nie stanowili bezpośrednich przodków dzisiejszych dużych kotów. Obie linie miały wspólnych przodków w obrębie rodziny kotowatych.

Nazwę Smilodon ustanowił w 1842 roku duński przyrodnik Peter Wilhelm Lund, który badał skamieniałości odkrywane w jaskiniach Brazylii. Pochodzi ona z języka greckiego i oznacza w przybliżeniu „ząb przypominający dłuto”.

Smilodony pojawiły się miliony lat po wymarciu dinozaurów nieptasich. Nie mogły więc spotkać tyranozaura, który żył pod koniec kredy, około 68–66 milionów lat temu. Należały do drapieżników znacznie późniejszej epoki, kiedy wielkie ssaki zamieszkiwały rozległe obszary obu Ameryk.

Największe smilodony ważyły ponad 300 kilogramów

Paleontolodzy najczęściej wyróżniają trzy gatunki: Smilodon gracilis, Smilodon fatalis oraz Smilodon populator. Różniły się rozmiarami, proporcjami szkieletu i zasięgiem występowania. Najmniejszy, S. gracilis, ważył według szacunków około 55–100 kilogramów. Znacznie masywniejszy S. fatalis, znany przede wszystkim z Ameryki Północnej, osiągał około 160–280 kilogramów.

Największym przedstawicielem rodzaju był południowoamerykański S. populator. W badaniu Pera Christiansena i Johna Harrisa z 2005 roku jego masę oszacowano na około 220–360 kilogramów. Autorzy uznali również, że wyjątkowo duże osobniki mogły przekraczać 400 kilogramów.

Pomimo znacznych rozmiarów smilodon nie przypominał sylwetką współczesnego tygrysa. Miał szeroką klatkę piersiową, bardzo mocne kończyny przednie i krótki ogon. Jego budowa wskazuje na przystosowanie do obezwładniania zdobyczy, a nie do długotrwałych pościgów.

Długie kły wymagały szczególnego sposobu polowania

U Smilodon fatalis górne kły mogły osiągać około 18 centymetrów długości. Były spłaszczone, zakrzywione i znacznie bardziej wydłużone niż zęby współczesnych dużych kotów. Aby skutecznie je wykorzystywać, smilodon potrzebował odpowiednio dużego rozwarcia pyska. Budowa czaszki oraz stawów żuchwowych umożliwiała znacznie szersze otwieranie szczęk niż u lwa.

W 2007 roku Colin McHenry i współpracownicy przeprowadzili trójwymiarową analizę biomechaniczną czaszki Smilodon fatalis. Wyniki pokazały, że siła ugryzienia wytwarzana przez mięśnie szczęk była stosunkowo niewielka – w badanym modelu wynosiła około jednej trzeciej wartości uzyskanej dla lwa podobnej wielkości.

Nie oznaczało to jednak, że smilodon był słabym drapieżnikiem. Potężne mięśnie szyi mogły dodatkowo wspomagać zadawanie ugryzienia. Badacze zaproponowali, że zwierzę najpierw obezwładniało zdobycz, a następnie atakowało w okolice jej szyi.

Przednie łapy były wyjątkowo odporne na obciążenia

Budowa kończyn dostarczyła dodatkowych argumentów przemawiających za takim sposobem polowania. W 2010 roku Julie Meachen-Samuels i Blaire Van Valkenburgh porównały kości Smilodon fatalis z materiałem pochodzącym od współczesnych kotowatych i wymarłego lwa amerykańskiego.

Badaczki wykorzystały zdjęcia rentgenowskie do analizy wewnętrznej struktury kości. Okazało się, że kości ramienne smilodona miały wyjątkowo grube ściany, co zwiększało ich odporność na zginanie i skręcanie. Tak mocno zbudowane przednie kończyny mogły pomagać w przytrzymywaniu dużych, szarpiących się zwierząt. Byłoby to szczególnie istotne przed zadaniem precyzyjnego ugryzienia szablokształtnymi kłami.

Nie wiadomo jednak, jak często smilodony polowały na zwierzęta znacznie większe od siebie ani ile czasu zajmowało im obezwładnienie ofiary.

W Argentynie znaleziono ślady kłów na kościach toksodonta

Nowe informacje o sposobie żerowania smilodonów przyniosło badanie opublikowane 7 lipca 2026 roku. Yolanda Fernández-Jalvo i współpracownicy przeanalizowali skamieniałości z Salto de Piedra, stanowiska paleontologicznego położonego na argentyńskiej Pampie.

Wśród badanych szczątków znajdowały się kości wielkich plejstoceńskich roślinożerców. Szczególne zainteresowanie wzbudziły elementy szkieletu Toxodon platensis, dużego ssaka należącego do wymarłego rzędu notoungulatów. Na jego kości ramiennej oraz kościach podudzia odkryto charakterystyczne zagłębienia i głębokie bruzdy. Ich kształt oraz rozmiary odpowiadały śladom, jakie mogły pozostawić górne kły Smilodon populator.

Analiza wskazała, że kły tego drapieżnika były zdolne do przebijania zwartej, zewnętrznej warstwy kości. Podważyło to wcześniejsze interpretacje, według których zwierzę musiało niemal całkowicie unikać kontaktu z kośćmi ofiary, aby nie uszkodzić własnych zębów. Podobne ślady rozpoznano także na szczątkach innych dużych ssaków. Badacze uznali, że Smilodon populator żerował na zróżnicowanych przedstawicielach południowoamerykańskiej megafauny.

Odkrycie nie oznacza, że wszystkie gatunki smilodonów zachowywały się identycznie. Nie pozwala również odtworzyć przebiegu każdego polowania. Same ślady żerowania nie zawsze rozstrzygają, czy drapieżnik sam zabił zwierzę, czy korzystał z padliny.

Chory osobnik dożył dorosłości mimo dysplazji biodra

Skamieniałości z La Brea pozwoliły poznać również historię zwierzęcia, które prawdopodobnie od wczesnego życia zmagało się z poważną chorobą stawu biodrowego.

W 2021 roku Mairin Balisi i współpracownicy opublikowali wyniki tomografii komputerowej zdeformowanej miednicy oraz kości udowej Smilodon fatalis. Przez wiele lat zmiany te interpretowano jako następstwo urazu lub zakażenia. Badanie wykazało jednak, że nieprawidłowa budowa stawu najprawdopodobniej miała charakter rozwojowy i była związana z dysplazją biodra.

Pomimo poważnego ograniczenia sprawności zwierzę osiągnęło dorosłość. Autorzy zasugerowali, że mogło korzystać z pomocy innych smilodonów przy zdobywaniu pożywienia lub ochronie przed zagrożeniami. Nie jest to jednak bezpośredni dowód stadnego trybu życia. Dyskusja o zachowaniach społecznych tych kotowatych pozostaje otwarta, a pojedynczy przypadek choroby nie wystarcza do rozstrzygnięcia, jak funkcjonowały całe populacje.

Zniknięcie smilodonów zbiegło się z wymieraniem megafauny

Pod koniec plejstocenu w obu Amerykach zaczęły znikać liczne duże ssaki. Wraz z nimi wymierały wyspecjalizowane drapieżniki, które przez tysiące lat korzystały z zasobów pokarmowych tych ekosystemów.

W 2023 roku Robin O’Keefe i współpracownicy przedstawili wyniki 172 datowań radiowęglowych szczątków zwierząt z La Brea. Analiza wykazała, że smilodony i kilka innych gatunków wielkich ssaków zniknęły z obszaru południowej Kalifornii około 13 tysięcy lat temu.

Zanik tych populacji zbiegł się z ociepleniem i osuszaniem klimatu, zmianami roślinności oraz nasileniem pożarów. Badacze wskazali, że działalność człowieka mogła dodatkowo zwiększać presję na środowisko, które stawało się coraz bardziej podatne na gwałtowne zmiany.

Nie należy jednak utożsamiać daty zaniku smilodonów w Kalifornii z momentem wymarcia całego rodzaju. Zwierzęta te występowały na rozległych obszarach obu kontynentów, a chronologia znikania poszczególnych populacji nadal jest badana. Prawdopodobnie nie istniała jedna przyczyna ich wymarcia. Zmiany klimatyczne, kurczące się zasoby dużych roślinożerców, przekształcenia środowiska i obecność ludzi mogły oddziaływać na siebie w różnym stopniu.

Historia smilodonów jest jednocześnie częścią znacznie dłuższych dziejów ssaków. Ich przodkowie żyli już w mezozoiku, a po katastrofie sprzed 66 milionów lat ocalałe linie ssaków zaczęły zajmować kolejne nisze ekologiczne. Ten etap ewolucji wiąże się z historią grup zwierząt, które przetrwały od czasów dinozaurów.

Kości toksodontów z Argentyny dostarczyły w 2026 roku nowych danych o działaniu szablokształtnych kłów. Pokazały, że nawet u jednego z najlepiej poznanych plejstoceńskich drapieżników zachowane skamieniałości mogą zmienić interpretację cech, które przez dziesięciolecia wydawały się dobrze zrozumiane.

Źródła

  • Christiansen P., Harris J.M. (2005), Body size of Smilodon (Mammalia: Felidae), „Journal of Morphology”, t. 266, nr 3, s. 369–384. DOI: 10.1002/jmor.10384.
  • McHenry C.R., Wroe S., Clausen P.D., Moreno K., Cunningham E. (2007), Supermodeled sabercat, predatory behavior in Smilodon fatalis revealed by high-resolution 3D computer simulation, „Proceedings of the National Academy of Sciences”, t. 104, nr 41, s. 16010–16015. DOI: 10.1073/pnas.0706086104.
  • Meachen-Samuels J.A., Van Valkenburgh B. (2010), Radiographs Reveal Exceptional Forelimb Strength in the Sabertooth Cat, Smilodon fatalis, „PLOS ONE”, t. 5, nr 7, e11412. DOI: 10.1371/journal.pone.0011412.
  • Balisi M.A. i in. (2021), Computed tomography reveals hip dysplasia in the extinct Pleistocene saber-tooth cat Smilodon, „Scientific Reports”, t. 11, 21271. DOI: 10.1038/s41598-021-99853-1.
  • O’Keefe F.R. i in. (2023), Pre–Younger Dryas megafaunal extirpation at Rancho La Brea linked to fire-driven state shift, „Science”, t. 381, nr 6659, eabo3594. DOI: 10.1126/science.abo3594.
  • Fernández-Jalvo Y. i in. (2026), Smilodon sabertooth bite marks, new perspectives on prey-predator models in South American Pleistocene, „BMC Ecology and Evolution”, t. 26, artykuł 77. Publikacja: 7 lipca 2026 roku. DOI: 10.1186/s12862-026-02551-7.
  • Natural History Museums of Los Angeles County, Smilodon, Saber-Tooths, and Tigers…Oh My! oraz Suiting Up for Smilodon, materiały muzealne dotyczące systematyki, anatomii i skamieniałości kotów szablozębnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *