Starożytność nie zaczęła się od Rzymu, choć to właśnie Rzymianie najmocniej zapisali się w europejskiej wyobraźni. Zanim nad Tybrem powstało miasto, które miało podbić pół znanego świata, ludzie od tysięcy lat budowali miasta, zapisywali podatki, czcili bogów, kopali kanały irygacyjne, prowadzili wojny i wymyślali sposoby na sprawniejsze życie. Dlatego opowieść o najważniejszych cywilizacjach starożytności trzeba zacząć dużo wcześniej — w Mezopotamii, nad Nilem, w dolinie Indusu, w Chinach, a dopiero potem przenieść się nad Morze Śródziemne.
Sumerowie, czyli miasta, pismo i początek wielkiej organizacji
Jedną z najstarszych znanych cywilizacji byli Sumerowie. Rozwijali się w południowej Mezopotamii, między Tygrysem a Eufratem, na terenach dzisiejszego Iraku. To tam powstały takie miasta jak Uruk, Ur czy Lagasz. Nie były to już małe osady, ale złożone organizmy: ze świątyniami, magazynami, rzemieślnikami, urzędnikami i władcami.
Sumerowie kojarzeni są przede wszystkim z pismem klinowym. Początkowo służyło ono do bardzo praktycznych rzeczy: zapisywania dostaw, rachunków, podatków i stanu zapasów. Z czasem zaczęto utrwalać nim także teksty religijne, opowieści i mity. Bez Sumerów trudno wyobrazić sobie późniejsze państwa, bo to właśnie oni pokazali, że miasto może być czymś więcej niż skupiskiem domów. Może stać się centrum władzy, handlu, religii i kultury.
Egipt, czyli państwo, które rosło razem z Nilem
Jeśli Mezopotamia była krainą wielu miast i zmieniających się potęg, Egipt przez długi czas sprawiał wrażenie świata bardziej uporządkowanego. Wszystko kręciło się wokół Nilu. Rzeka dawała wodę, żyzne pola, transport i rytm życia. Dzięki niej Egipcjanie mogli stworzyć silne państwo z rozbudowaną administracją i władzą faraona.
Faraon nie był zwykłym królem. W egipskim porządku świata miał znaczenie religijne i polityczne jednocześnie. To dlatego monumentalne budowle, grobowce i świątynie nie były tylko pokazem bogactwa. Miały sens w całym systemie wierzeń. Najlepiej widać to przy piramidach w Gizie, które do dziś są jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli starożytnego świata.
Egipt zostawił po sobie hieroglify, wielką sztukę, medycynę, matematykę, kalendarz i jedne z najbardziej znanych zabytków w historii. Nic dziwnego, że do dziś fascynują nas grobowce, mumie i najpotężniejsi faraonowie, których wizerunek przez tysiące lat obrósł legendą.
Dolina Indusu i Chiny, czyli wielka starożytność poza Europą
Mówiąc o starożytności, łatwo wpaść w pułapkę patrzenia tylko na Egipt, Grecję i Rzym. Tymczasem bardzo ważne cywilizacje rozwijały się także daleko od basenu Morza Śródziemnego.
W dolinie Indusu, na terenach dzisiejszego Pakistanu i północno-zachodnich Indii, istniały miasta takie jak Harappa i Mohendżo-Daro. Zaskakują do dziś planową zabudową, ulicami, systemami kanalizacyjnymi i bardzo dobrą organizacją przestrzeni. Problem polega na tym, że pismo tej cywilizacji nie zostało pewnie odczytane, dlatego nadal wiemy o niej mniej, niż byśmy chcieli.
Równie ważne były wczesne państwa chińskie, zwłaszcza te rozwijające się nad Huang He, czyli Żółtą Rzeką. Już w epoce dynastii Shang rozwijała się metalurgia brązu, kult przodków, władza królewska i pismo, z którego wywodzi się późniejszy system chińskich znaków. Chiny od początku tworzyły własny, bardzo trwały model kultury i państwowości.
Babilon, Asyria i Persja, czyli imperia Bliskiego Wschodu
Po Sumerach w Mezopotamii i okolicach pojawiały się kolejne potęgi. Babilonia kojarzy się przede wszystkim z Hammurabim i jego kodeksem praw. Nie był to pierwszy zbiór praw w historii, ale stał się jednym z najbardziej znanych symboli dawnego porządku i królewskiej sprawiedliwości.
Asyryjczycy zbudowali państwo oparte na świetnie zorganizowanej armii, oblężeniach i twardej administracji. Ich imperium budziło strach, ale też pokazało, jak skutecznie można zarządzać wielkimi terenami.
Persowie poszli jeszcze dalej. Imperium Achemenidów objęło ogromne obszary od Azji Mniejszej po Iran i ziemie dalej na wschód. Persowie rządzili wieloma ludami, religiami i językami. Ich siłą była nie tylko armia, lecz także drogi, urzędnicy, satrapie i umiejętność łączenia lokalnej różnorodności z centralną władzą.
Fenicjanie i Grecy, czyli morze, handel i pomysły
Fenicjanie nie stworzyli jednego wielkiego imperium lądowego. Ich siłą były miasta portowe, statki, handel i alfabet, który wpłynął na dzieje pisma. Zakładali kolonie, handlowali po całym Morzu Śródziemnym, a jedną z najpotężniejszych fenickich kolonii na zachodzie tego morza stała się Kartagina.
Grecy stworzyli z kolei świat miast-państw. Ateny, Sparta, Korynt czy Teby rywalizowały ze sobą, ale łączyły je język, mity, bogowie i kultura. To Grekom zawdzięczamy filozofię, teatr, historiografię, rozwiniętą sztukę i polityczne eksperymenty, w tym ateńską demokrację. Ogromną rolę w ich świecie odgrywały również starożytne igrzyska olimpijskie, które były nie tylko sportową rywalizacją, lecz także wydarzeniem religijnym i społecznym.
Rzymianie, czyli organizatorzy wielkiego świata
Rzym zaczynał jako jedno z wielu miast Italii. Z czasem stał się republiką, a później cesarstwem, które objęło ogromne obszary wokół Morza Śródziemnego. Rzymianie nie wszystko wymyślili sami. Wiele przejęli od Etrusków, Greków i ludów podbitych. Ich talent polegał jednak na czymś innym: potrafili cudze rozwiązania uporządkować, rozwinąć i zastosować na ogromną skalę.
Drogi, akwedukty, prawo, armia, miasta, administracja — to wszystko sprawiało, że Rzym był czymś więcej niż państwem zdobywców. Był systemem, który przez stulecia porządkował życie milionów ludzi. Wiele wynalazków Rzymian i ich praktycznych rozwiązań przetrwało znacznie dłużej niż samo cesarstwo. Zresztą nie tylko Rzymianie pokazują, jak mocno starożytność wpływa na współczesność — wiele wynalazków starożytności wciąż ma swoje echo w naszym codziennym życiu.
Dlaczego te cywilizacje wciąż są ważne?
Sumerowie, Egipcjanie, mieszkańcy doliny Indusu, Chińczycy, Babilończycy, Asyryjczycy, Persowie, Fenicjanie, Grecy i Rzymianie żyli w bardzo różnych światach. Mieli inne języki, religie, władców i codzienne problemy. Łączyło ich jednak jedno: każdy z tych ludów dołożył własną część do historii cywilizacji.
To dzięki nim mamy pismo, miasta, prawo, administrację, wielkie szlaki handlowe, literaturę, filozofię, inżynierię i polityczne idee, do których wciąż wracamy. Starożytność nie jest więc zamkniętym rozdziałem z podręcznika. To fundament, na którym późniejsze epoki budowały własny świat — czasem świadomie, czasem zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy.

