Król Tutanchamon – cudowne odkrycie Howarda Cartera

Tutanchamon nie należał do najpotężniejszych faraonów XVIII dynastii. Panował krótko i zmarł młodo, około 18–19 roku życia. A jednak to właśnie on stał się najsłynniejszym władcą starożytnego Egiptu. Powód jest prosty: jego grobowiec w Dolinie Królów, oznaczony numerem KV62, przetrwał niemal nienaruszony falę rabunków, które dotknęły większość królewskich pochówków. Odkrycie dokonane przez Howarda Cartera w 1922 roku dało nauce niespotykane dotąd okno na królewski pogrzeb epoki Nowego Państwa – od rytuałów i logistyki, po sztukę i codzienność dworu.

Lata poszukiwań i ostatnia szansa

Carter, doświadczony rysownik i archeolog terenowy, przez lata współpracował z bogatym patronem, lordem Carnarvonem. Po serii mało spektakularnych sezonów i przerwie spowodowanej wojną finansowanie wisiało na włosku. W 1922 roku otrzymał w zasadzie „ostatnią szansę”. Uparcie i metodycznie oczyszczał kolejne sektory doliny, przesuwając zwały gruzu i starożytne nasypy, pod którymi mogły kryć się wejścia do nieznanych komór. Był przekonany, że wśród zniszczonych grobów kryje się wciąż nienaruszony pochówek młodego króla.

Pierwsze stopnie do historii: listopad 1922

4 listopada 1922 roku robotnicy natrafili na górną część schodów wykutych w skale. Dalsze prace odsłoniły zamurowane wejście opatrzone pieczęciami nekropolii. Po sprowadzeniu Carnarvona i dopełnieniu formalności konserwatorskich zespół 26 listopada przewiercił niewielki otwór w drugim zamurowaniu i w świetle świecy zajrzał do środka. „Czy widzisz coś?” – miał zapytać Carnarvon. „Cudowne rzeczy” – odparł Carter, gdy w mroku antechamberu zamigotały złocenia skrzyń, rydwanów i posągów. 16 lutego 1923 roku oficjalnie otwarto komorę grobową z monumentalnymi, złoconymi kaplicami okrywającymi sarkofag. Dopiero po miesiącach żmudnych przygotowań można było bezpiecznie dotrzeć do trzech trumien i królewskiej mumii.

Co krył grobowiec KV62

Grobowiec składał się z czterech głównych przestrzeni: przedsionka, małego aneksu, komory grobowej i skarbca. W środku znajdowało się ponad pięć tysięcy obiektów – od monumentalnych kaplic, trumien i tronów po pudełka z kosmetykami, biżuterię, amulety, łuki, strzały, gry planszowe i zapasy żywności. Wyposażenie mówiło zarówno o królewskiej ceremonii, jak i o życiu prywatnym dworu. W skarbcu czekały figurki uszebti, kanopy na organy wewnętrzne, kultowe posągi i wspaniałe skrzynie. Najsłynniejszym obiektem stała się złota maska pośmiertna Tutanchamona – arcydzieło rzemiosła, które do dziś jest ikoną egiptologii i jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli starożytności.

Jak Carter pracował

Wbrew romantycznym wyobrażeniom o „szybkim podniesieniu skarbu” prace prowadzone przez Cartera były przykładem wzorcowej cierpliwości i metodyczności. Każdy obiekt fotografowano, katalogowano i zabezpieczano, zanim został poruszony choćby o centymetr. Kluczową rolę odegrał fotograf Harry Burton, którego precyzyjne ujęcia na szklanych płytach dokumentowały położenie przedmiotów i tworzyły podstawę naukowego opisu. Konserwator Alfred Lucas i współpracownicy ratowali delikatne materiały organiczne, łamiące się laki, pozłoty i tkaniny, używając klejów i spoiw przygotowanych na miejscu. Opróżnianie grobowca zakończono w listopadzie 1930 roku, a konserwację i ostatnie transporty – w lutym 1932. Cały proces rozciągnął się więc na niemal dekadę i zakończył dopiero w latach trzydziestych, kiedy ostatnie artefakty trafiły do magazynów i muzealnych gablot.

Młody król w nowym świetle

Odkrycie zmieniło także obraz samego Tutanchamona. Choć jego panowanie przypadło na czas politycznego przesilenia po reformach religijnych Echnatona, wyposażenie grobowe ukazuje monarchę jako strażnika tradycji: sceny koronacyjne, bogowie opiekuńczy, symbolika Maat i królewskie herby mówią o powrocie do klasycznych form. Z drugiej strony drobne przedmioty – sandały, kosmetyki, zabawki i gry – przybliżają człowieka: młodego władcę żyjącego w dworze, gdzie luksus mieszał się z codziennym rytuałem. Analizy medyczne i obrazowe mumii pokazują uraz nogi odniesiony krótko przed śmiercią oraz ślady chorób; w grę wchodzi m.in. malaria i powikłania kostne. Przyczyna zgonu pozostaje dyskutowana, a bezpieczniej mówić, że król zmarł młodo, prawdopodobnie na skutek kombinacji czynnika urazowego i chorobowego.

Klątwa faraona? Raczej ciężka praca i ryzyka terenowe

Śmierć lorda Carnarvona 5 kwietnia 1923 roku dała początek legendzie „klątwy”. W rzeczywistości zespół badawczy w większości dożył sędziwych lat, a najczęstsze zagrożenia wynikały z warunków pracy: kurzu, pleśni, chorób i przeciążenia. Howard Carter zmarł dopiero 2 marca 1939 roku, w wieku 64 lat, stając się symbolem skrupulatnej, opartej na dokumentacji egiptologii. Mit o tajemniczej „karze z zaświatów” dobrze działał w gazetach i filmach, lecz badania i zwykła statystyka nie potwierdzają żadnego nadzwyczajnego wzrostu ryzyka wśród osób związanych z odkryciem KV62.

Znaczenie naukowe i kulturowe

Skarby z KV62 to podręcznik sztuki późnej XVIII dynastii: lekcja o technikach pozłoty, intarsji i snycerki, o symbolice królewskich insygniów oraz o kontaktach handlowych, które zapewniały żywice, oleje, kamienie półszlachetne czy szkło. Równocześnie zestaw sprzętów codziennych – od łoży i skrzyń po pojemniki na maści – jest bezcennym archiwum życia elity. Dzięki dokumentacji Cartera i późniejszym badaniom obrazowania 3D, tomografii komputerowej i analiz chemicznych wyposażenie grobowe stało się laboratorium historii: pozwala śledzić drogi surowców, warsztaty, a nawet gesty rytualne kapłanów podczas namaszczenia zmarłego. Dla archeologii była to nauka, że cierpliwość i rzemiosło dokumentacji potrafią tworzyć ważniejsze „cuda” niż jakikolwiek łut szczęścia.

Dziedzictwo odkrycia

Odkrycie podniosło prestiż egipskiej służby starożytności i stało się impulsem do dyskusji o własności dziedzictwa. W przeciwieństwie do wielu wcześniejszych wykopalisk, zdecydowana większość przedmiotów z grobowca pozostała w Egipcie. Na świecie rozwinęła się „Tutan-mania”: wystawy objazdowe, publikacje, filmy i stylizacje modowe. Do dziś wizerunek młodego króla – zwłaszcza jego maska – symbolizuje fascynację starożytnością. Równie ważne jest jednak to, że KV62 na trwałe weszło do kanonu metodologii: jako przykład, jak prowadzić prace w ciasnych, niebezpiecznych przestrzeniach, jak zabezpieczać obiekty i jak łączyć dokumentację fotograficzną z opisową.

Podsumowanie

„Cudowne odkrycie” Cartera było w istocie sumą uporu, metodyczności i rzemiosła. Schody znalezione 4 listopada 1922 roku, pierwsze spojrzenie do przedsionka 26 listopada i otwarcie komory grobowej 16 lutego 1923 roku to kamienie milowe nie tylko jednej ekspedycji, lecz historii archeologii. KV62 odsłoniło świat młodego króla i jego epoki, zachowany jak kapsuła czasu: pełen blasku złota, ale też cichej codzienności dworu. Dzięki temu odkryciu uczymy się nie tylko o Tutanchamonie – uczymy się, jak słuchać przeszłości powoli, z szacunkiem i bez skrótów, budując z drobiazgów wielką opowieść o kulturze, która wciąż nas zachwyca.

By Ola A.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *