W mitologii nordyckiej nie brakuje dziwnych rodzin, ale ta jest absolutnie wyjątkowa. Loki – bóg kłamstwa, psot i przemian – dorobił się potomstwa, które bardziej niż boskie „dzieci” przypomina katalog katastrof. Wilk, który pożre samego Odyna, wąż oplatający świat, władczyni krainy zmarłych, koń o ośmiu nogach i dwaj synowie wplątani w okrutną karę za winy ojca.
To właśnie „dzieci Lokiego” stają się jednymi z głównych aktorów zapowiadanego końca świata, Ragnaröku. Co ciekawe, ich historie nie są dodatkiem na marginesie opowieści – bez nich cała nordycka wizja zagłady wyglądałaby zupełnie inaczej.
Kim więc są potomkowie najbardziej problematycznego z bogów i dlaczego tak bardzo bali się ich zarówno bogowie Asgardu, jak i ludzie, którzy przez wieki opowiadali o nich przy ogniskach?
Loki i jego niezwykła rodzina
Loki sam w sobie jest postacią niejednoznaczną: z jednej strony to towarzysz wypraw Odyna i Thora, z drugiej – sprawca największych tragedii panteonu, w tym śmierci Baldra. Mitologiczne źródła przedstawiają go jako mistrza zmiany kształtu: potrafi stać się rybą, kobietą, staruszką, a nawet… klaczą.
Jego życie rodzinne jest równie skomplikowane. Loki ma związek z olbrzymką Angrboðą, z którą doczekuje się trójki „potworów”: wilka Fenrira, węża Jormungandra i Hel, przyszłej pani krainy zmarłych. Z oficjalną małżonką Sigyn ma z kolei synów Narfe/Nariego i Válego. Do tego dochodzi jeszcze najdziwniejsze z jego dzieci: ośmionogi koń Sleipnir, którego Loki… rodzi osobiście, przybierając postać klaczy.
Wszystkie te relacje są opisane w Eddach i sagach, choć szczegóły różnią się w zależności od źródła. Wspólny mianownik jest jednak jasny: tam, gdzie pojawia się Loki, prędzej czy później pojawiają się też kłopoty – często w postaci jego własnych dzieci.
Potworne trio Angrbody: Fenrir, Jormungandr i Hel
Najbardziej znanym „zestawem” dzieci Lokiego jest trójka, którą zrodziła olbrzymka Angrboða. Gdy bogowie Asgardu dowiadują się o ich istnieniu, zaczynają się bać. Nie tylko dlatego, że potomstwo jest „dziwne”, ale przede wszystkim dlatego, że przepowiednie łączą je z przyszłą zagładą bogów.
Fenrir to ogromny wilk, który rośnie w zastraszającym tempie. Bogowie sprowadzają go do Asgardu i próbują wychować pod swoją kontrolą, ale z czasem zdają sobie sprawę, że nie będą w stanie go opanować. Tylko bóg Tyr ma odwagę zbliżać się do wilka i go karmić. W końcu bogowie postanawiają go spętać. Zwykłe łańcuchy pękają, więc zwracają się do krasnoludów, które tworzą magiczne więzy Gleipnir. Żeby założyć je Fenrirowi, bogowie muszą posłużyć się podstępem. Gdy wilk orientuje się, że został oszukany, odgryza Tyrze rękę. Od tej pory pozostaje skute aż do Ragnaröku, kiedy to ma się uwolnić i pożreć Odyna.
Jormungandr, zwany Wężem Midgardu, to z kolei olbrzymi wąż, którego Odyn wrzuca do oceanu otaczającego świat ludzi. Tam bestia rośnie tak długo, aż swoimi szczękami obejmuje własny ogon, oplatając cały świat niczym żywa obręcz. Jormungandr jest naturalnym wrogiem Thora – ich starcia pojawiają się w wielu opowieściach, a ostatnie z nich ma mieć miejsce podczas Ragnaröku. Wtedy wąż wynurzy się z morza, zatruje niebo, a w ostatecznej walce z Thorem zginą obaj: Thor uśmierci potwora, ale po kilku krokach padnie martwy, zatruty jego jadem.
Hel jest córką Lokiego o wyglądzie, który sam w sobie jest symbolem jej roli. Jej ciało ma być częściowo żywe i piękne, a częściowo sine i martwe. Odyn zsyła ją do mrocznej krainy, która później przyjmie jej imię – Hel. To tam trafiają ci, którzy umierają nie na polu bitwy, lecz z chorób i starości. Hel staje się władczynią tego miejsca, przyjmując tych, o których bohaterowie sag niechętnie wspominają – „zwykłych” zmarłych. Podczas Ragnaröku ma wyprowadzić swoje zastępy na pole bitwy u boku ojca.
Sleipnir – koń, którego ojcem i matką jest Loki
Na tle potwornego rodzeństwa, jakim są Fenrir, Jormungandr i Hel, Sleipnir wydaje się postacią wręcz elegancką. To szary koń o ośmiu nogach, najszybszy spośród wszystkich w świecie bogów i ludzi. Jego historia powstania jest jednak równie niezwykła jak reszta lokijnej rodziny.
Podczas budowy murów Asgardu bogowie zawierają umowę z tajemniczym budowniczym. Gdy okazuje się, że ten – z pomocą potężnego konia Svaðilfariego – jest bliski zakończenia pracy przed terminem, Loki dostaje zadanie, by go powstrzymać. Przybiera więc postać klaczy, wabi Svaðilfariego i wyprowadza go w pola, uniemożliwiając dalszą pracę. Z tego „romansu” rodzi się właśnie Sleipnir, którego Loki później przekazuje Odynowi. Od tej pory najwyższy z bogów dosiada go podczas swoich podróży po światach.
Sleipnir jest więc jednym z najbardziej niezwykłych dzieci w mitologii: jego „matką” i „ojcem” jest ta sama osoba, a jednocześnie staje się on jednym z najważniejszych atrybutów władcy bogów.
Narfi i Váli – synowie uwikłani w karę za grzechy ojca
O ile dzieci z Angrbodą i Sleipnir są szeroko znani, o tyle Narfi (lub Nari) i Váli pojawiają się głównie w opowieści o karze, jaka spada na Lokiego po śmierci Baldra. Źródła nie są tu całkowicie zgodne co do szczegółów i imion, ale motyw przewodni jest ten sam: synowie Lokiego zostają wciągnięci w okrutny rytuał.
Gdy bogowie decydują się ukarać Lokiego za intrygę, która doprowadziła do śmierci Baldra, chwytają go i zsyłają do jaskini. Tam jeden z jego synów zostaje przemieniony w wilka i rozszarpuje drugiego. Z jego wnętrzności bogowie sporządzają więzy, którymi przytwierdzają Lokiego do skał. Nad jego twarzą zawieszają węża, z którego pyska kapie jadowity płyn. Żona Lokiego, Sigyn, trzyma nad nim miskę, ale gdy musi ją opróżnić, jad spada na twarz boga, powodując takie konwulsje, że mają one wywoływać trzęsienia ziemi.
Postacie Narfe/Nariego i Válego są więc mniej rozwinięte charakterologicznie niż Fenrir czy Hel, ale pełnią istotną funkcję: pokazują, jak daleko idą konsekwencje czynów Lokiego – dotykają nawet jego najbliższych.
Rodzina związana z końcem świata
Dzieci Lokiego łączy coś jeszcze: niemal wszystkie są w jakiś sposób spętane, wygnane lub „odłożone na później”. Fenrir przykuty magicznymi więzami, Jormungandr wrzucony do oceanu, Hel zesłana do krainy zmarłych, Loki związany w jaskini wnętrznościami syna. Badacze zwracają uwagę, że to powtarzający się motyw „uwięzionych istot”, które mają powrócić w godzinie Ragnaröku.
Kiedy więc Skandynawowie opowiadali sobie o dzieciach Lokiego, nie była to tylko galeria strasznych stworzeń. Był to także sposób na wyjaśnienie, skąd weźmie się ostateczna katastrofa: nie z zewnątrz, lecz z rodziny boga, który zawsze balansował na granicy między światem bogów a światem chaosu.
Dziś historie o Fenrirze, Jormungandrze, Hel czy Sleipnirze trafiają do komiksów, filmów i gier. Ale ich rdzeń – opowieść o rodzinie, której los związał się z końcem znanego świata – pozostaje tak samo poruszający, jak wtedy, gdy po raz pierwszy opowiadano go przy ognisku w długim domu gdzieś na północy.

